forum SzkołaBDSM

Korozja, degradacja i kolizja rół
T#679302
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#8397761 31.07.2026 15:42:46
Ciemna strona klimatu ma także swoje jasne i budujące przestrzenie wyrazu. Szczególnie w relacjach z długim stażem. Temat może jednak dotyczyć ogólnie procesów ewolucji zmian, które nie muszą się błyszczeć.

Czy konflikty ról zdarzają się w klasycznych klimatycznych relacjach? Czy istnieją takie, które odradzają się z upadku? Co koroduje najczęściej w relacjach opartych na dynamice władzy?

Do tych pozytywów zaliczyć można rozpuszczanie ego, przełamywanie blokad psychicznych, doświadczanie subspace i siebie z perspektywy obiektywnej. Czasem pewne przyjęte nawyki również zanikają i zostają zwyczajnie przetransformowane w inne.

Wiele więc podlega przemianom naturalnym, wiele pozwala na konfrontację z rzeczywistością i aktualizację mapy związku.
Przyjęcie z otwartością prawdziwej dynamiki chroni nas przed marionetkowym podejściem.

Bywa, że wyzbycie się oczekiwań na rzecz tu i teraz, jest już punktem odbicia od skostniałych granic trwania w tym samym punkcie.

W tytule wkradł się błąd, chodzi mi o nakładanie się na siebie oczekiwań ze sobą sprzecznych lub które zmieniały charakter w toku wspólnych relacji i praktyk.

Jest jeszcze inwolucja i cofanie się do prostych form komunikacji, tych bardziej autentycznych połączeń, na bazie serca.
wpis edytowany 31.07.2026 16:04:50
cocosajkosajan
#8397870 31.07.2026 22:09:16
A czy nie odkrywamy sami siebie ciągle na nowo? Jedyna pewna to zmiana. Zmieniamy się. Ewoluujemy. Albo wspólnie albo osobno. Czasem zmieniamy się e czasie relacji. Czasem to relacja nas zmienia. Czasem coś się kończy, żeby mogło zacząć się nowe. Nie daje sobie nakazu bycia konsekwentnym i bezimiennym. Wiem kim jestem dzisiaj. Nie wiem kim będę jutro. Nie planuje kim się stanę.



Każdy nieraz lubi przemoc, czas się godzić z bólem
W mojej głowie mieszka demon, który dominuje
Moi kumple marzą, żeby takie pieprzyć wzór
Jedynie marzą, ściągaj
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Ona lubi związane nadgarstki
Ona lubi kajdanki i maski
Nie jarają mnie zwyczajne laski
Potrzebuję uczuć, choć pusty jak Husky mam wzrok
Chcę cię brać tu od tyłu, backmasking
Jebany backmasking, odwracam ten los
Ona wie, co to love
Chcę tu twoich ud, nie pornhub. com
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8397927 01.08.2026 01:27:23
Z tą ewolucją to bym nie przesadzała. W klimacie pewna stała wypadkowa musi być, nie wszystko podlega tak jednoznacznym przemianom. Weźmy za przykład orientację seksualną, której społeczna tresura nie wywabi. Weźmy temperament, preferencje torujące drogę upodobaniom.
Jakie więc konkretne stany lub działania są tymi zmiennymi? Co cechuje się największą podatnością na korozję?

wpis edytowany 01.08.2026 01:34:28
cocosajkosajan
#8397961 01.08.2026 08:01:41
To zależy. Jeśli jesteś sub. To raz jesteś bardziej, raz mniej. Jak jestem dom i sado to raz jestem bardziej, raz mniej. Najbardziej podatne na zmiany są osoby switch. Choć większość switch jest sub. A bycie dominującym to właśnie zwykle potrzeba ewolucyjna. Orientacja bywa płynna. Czasem można zmusić przykładowo osobę hetero do aktu homoseksualnego. Po początkowym obrzydzeniu zaczyna się jej to podobać. Więc nie stawiał bym tu twardych tez.



Każdy nieraz lubi przemoc, czas się godzić z bólem
W mojej głowie mieszka demon, który dominuje
Moi kumple marzą, żeby takie pieprzyć wzór
Jedynie marzą, ściągaj
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Ona lubi związane nadgarstki
Ona lubi kajdanki i maski
Nie jarają mnie zwyczajne laski
Potrzebuję uczuć, choć pusty jak Husky mam wzrok
Chcę cię brać tu od tyłu, backmasking
Jebany backmasking, odwracam ten los
Ona wie, co to love
Chcę tu twoich ud, nie pornhub. com
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 3
#8397965 01.08.2026 09:46:16
Wiele osób homoseksualnych takie akty hetero przeżywa. To z punktu widzenia biologii jest możliwe, ale jaki to ma sens? Orientacja seksualna to nie jest czynność seksualna. Ja też znam takie osoby, które wcześniej były fasadowo zaangażowane w związki tradycyjne, dla podtrzymania wizerunku. Jeśli przychodzą zmiany, czyli wyjście z cienia, to dużo ich to kosztuje, by postawić granicę oczekiwaniom społecznym. Widzę w tym więc coś innego niż wyczerpanie pewnych wzorców. Raczej wydobycie tożsamości będącej zdefiniowaną w sposób funkcjonalny.
Jestem w 100 procentach pewna, że jest ona niezmienna.

Pierwsze słyszę, że switch jest najczęściej sub. Ciężko wyobrazić to sobie. Może zachowania przybierają formę przypisaną wzorcowi uległości...Ja jestem switch, ale sub to dla mnie temat kompletnie nietykalny. Natomiast Top/ bottom już nie.

Ciekawi mnie jeszcze, co uznajesz za tę ewolucję u dominujących? Czy oni nie cofają się do własnego wnętrza? Wyznajesz zasadę przystosowania?
wpis edytowany 01.08.2026 10:31:32
cocosajkosajan
#8397969 01.08.2026 09:57:03
Czyli potwierdzasz to co napisałem &#128517,
Tak. Orientacja, a czynność to coś innego. Jednak część osób nie dopuszcza do swojej świadomości nawet bycia homo czy bi. I dopeiro po akcie seksualnym potrafią odkryć, że to część ich seksualności. To bardziej uświadamianie tego co nieświadome.



Każdy nieraz lubi przemoc, czas się godzić z bólem
W mojej głowie mieszka demon, który dominuje
Moi kumple marzą, żeby takie pieprzyć wzór
Jedynie marzą, ściągaj
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Agent provocateur
Ona lubi związane nadgarstki
Ona lubi kajdanki i maski
Nie jarają mnie zwyczajne laski
Potrzebuję uczuć, choć pusty jak Husky mam wzrok
Chcę cię brać tu od tyłu, backmasking
Jebany backmasking, odwracam ten los
Ona wie, co to love
Chcę tu twoich ud, nie pornhub. com
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8397972 01.08.2026 10:13:06
Musi być jednak jeden warunek. One rzeczywiście takie są, a nie definiują się w granicach tych czynności seksualnych.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8397974 01.08.2026 10:22:57
Zachowanie człowieka, jego tożsamość behawioralna dużo może. Może zachowywać się niemonogamiczne względem własnej monogamiczności. Myślę, że sztuką jest wyjście z tego mechanizmu i zgodność tego, co na zewnątrz z tym co wewnątrz.
W krajach, gdzie religia jako system definiuje orientację w sensie czynności właśnie, tam będzie to zjawisko przybierać formy utajone i oficjalne.
wpis edytowany 01.08.2026 10:24:37
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8398009 01.08.2026 14:31:06
    cocosajkosajan pisze:

    To zależy. Jeśli jesteś sub. To raz jesteś bardziej, raz mniej. Jak jestem dom i sado to raz jestem bardziej, raz mniej. Najbardziej podatne na zmiany są osoby switch. Choć większość switch jest sub. A bycie dominującym to właśnie zwykle potrzeba ewolucyjna. Orientacja bywa płynna. Czasem można zmusić przykładowo osobę hetero do aktu homoseksualnego. Po początkowym obrzydzeniu zaczyna się jej to podobać. Więc nie stawiał bym tu twardych tez.


Jest jeszcze aseksualizm. Niektóre systemy lubią dualizm ról, które ze sobą kolidują. Taka pragmatyka nikogo nie oświeci, może być jedynie pewnym manifestem wobec zwyczaju. Postrzegam to jako dezintegrację, która ma za zadanie pewne dostosowanie do zadań ewolucyjnych. O autonomię własnej tożsamości trudno walczyć tymi samymi mechanizmami, które ją degradują.

jarek1234
#8399095 08.08.2026 22:01:54
    kruszyna pisze:

    Ciemna strona klimatu ma także swoje jasne i budujące przestrzenie wyrazu. Szczególnie w relacjach z długim stażem. Temat może jednak dotyczyć ogólnie procesów ewolucji zmian, które nie muszą się błyszczeć.

    Czy konflikty ról zdarzają się w klasycznych klimatycznych relacjach? Czy istnieją takie, które odradzają się z upadku? Co koroduje najczęściej w relacjach opartych na dynamice władzy?

    Do tych pozytywów zaliczyć można rozpuszczanie ego, przełamywanie blokad psychicznych, doświadczanie subspace i siebie z perspektywy obiektywnej. Czasem pewne przyjęte nawyki również zanikają i zostają zwyczajnie przetransformowane w inne.

    Wiele więc podlega przemianom naturalnym, wiele pozwala na konfrontację z rzeczywistością i aktualizację mapy związku.
    Przyjęcie z otwartością prawdziwej dynamiki chroni nas przed marionetkowym podejściem.

    Bywa, że wyzbycie się oczekiwań na rzecz tu i teraz, jest już punktem odbicia od skostniałych granic trwania w tym samym punkcie.

    W tytule wkradł się błąd, chodzi mi o nakładanie się na siebie oczekiwań ze sobą sprzecznych lub które zmieniały charakter w toku wspólnych relacji i praktyk.

    Jest jeszcze inwolucja i cofanie się do prostych form komunikacji, tych bardziej autentycznych połączeń, na bazie serca.


jarek1234
#8399096 08.08.2026 22:02:40
Szukam ostrej dominy nowy Sącz Tarnów
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8399097 08.08.2026 22:17:43
Pomyliłeś okna. Tu jest temat, a nie tablica życzeń.
Korozja, degradacja i kolizja rół
T#679302
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!