Więcej niż trafna. Swego czasu zamieściłem na kilku portalach powieść osadzoną w starożytnym Egipcie. Zawierała ona widoczne akcenty femdom, stanowiące jednak tylko jeden z elementów znacznie szerszej fabuły. Przybrałem wtedy pseudonim Nefer od imienia głównego bohatera. I tak już zostało. A co do Egiptu to lubię ten kraj zarówno współczesnie (turystycznie), jak i (znacznie nawet bardziej) ze względu na fascynującą historię.