Oczywiście, że należy badać najdawniejsze społeczeństwa oraz ich wytwory. Uważam jednak, że należy to czynić w sposob racjonalny, naukowy, unikając pseudomistyki czy egzaltacji. Męskie atrybuty przyjmowane przez kobiety- władczynie... Owszem, zdarzało się. Np. królowa Hatszepsut występowala oficjalnie jako mężczyzna, używajac sztucznej brody. Oczywiście, był to symbol, bo nikogo nie mogła przecież zmylić. Czy dodwało jej to urody? Wątpię. Takie były jednak czasy. Skądinąd zresztą pozycja kobiet w społeczeństwie egipskim była stosunkowo wysoka, w porównaniu np. z klasycznym antykiem grecko-rzymskim. A sama Hatszepsut nie unikała doznań romatycznych i erotyczych. Do czego miała, jak każdy, prawo.