Tak wiele starych kultur miało w mitologii bóstwa od metalurgii i kowalstwa. Z tego co pamietam Hefajstos wykuwał groty do strzał Amora wiec faktycznie to była wybuchowa mieszanka miłosna.
W temacie hartowania ducha to lubie i czasem praktykuje wyciszenie się - np przez cały dzień a nieraz kilka nic nie mowię i wycofuje się w aktywnosci - np. nigdze nie chodze. Niestety nie mam za wiele okazji zwłaszcza żeby dłuzej np kilka dni być w tami reżimie. Potem jak się wraca "do żywych" z takiego wyciszenia to jest fajne wrażenie spokoju a wszystko dookoła "biegnie". Jestem ciekaw i może kiedyś uda mi się tak spedzić czas z jakąś dodatkową deprywacją sensoryczną. Jestem ciekaw jak umysł pokonuje takie niedogodnosci w dłuzyszm okresie i jaki jest tego potem efekt.
W temacie hartowania ducha to lubie i czasem praktykuje wyciszenie się - np przez cały dzień a nieraz kilka nic nie mowię i wycofuje się w aktywnosci - np. nigdze nie chodze. Niestety nie mam za wiele okazji zwłaszcza żeby dłuzej np kilka dni być w tami reżimie. Potem jak się wraca "do żywych" z takiego wyciszenia to jest fajne wrażenie spokoju a wszystko dookoła "biegnie". Jestem ciekaw i może kiedyś uda mi się tak spedzić czas z jakąś dodatkową deprywacją sensoryczną. Jestem ciekaw jak umysł pokonuje takie niedogodnosci w dłuzyszm okresie i jaki jest tego potem efekt.