A co w takim razie z tą sinusoidą wrażeń, lub fazami wzlotów i upadków, cyklami zamrożonych emocji i ich górnolotności, co z pełnią i fragmentarycznością dostępu do intencji? Skąd przekonanie, że to nie jest narzucony obraz umysłu na samą żywotność w relacjach i jej otwarcie na przemiany , w tym zamierzony szlif. Ponieważ te osobliwości i ten wysiłek wewnętrznego głosu to jedno i podlega praktycznej ścieżce odkrycia.
W wersji jednak dopasowania racjonalnego, czy afekt kontroli nie sparaliżuje więzi?
W wersji jednak dopasowania racjonalnego, czy afekt kontroli nie sparaliżuje więzi?