forum SzkołaBDSM

kruszyna
24.08.2026 01:21:23

Posty: 3238 #8400254
W każdym z podanych przeze mnie przykładów relacji to posłuszeństwo nieco inaczej się buduje, w M/s się je wydobywa, zamiast redukować, czy odrzucać.
Jeśli piszemy jednak o klimatach w klimacie i jesteśmy w tym miejscu, warto dodać, że strony, czujące i uświadamiające sobie w jakim nurcie płyną, potrafią tworzyć dynamikę na różnych motywach indywidualnych, kwestia odnalezienia siebie na odpowiednim gruncie.

Posłuszeństwo jest często mylone z koncertem życzeń, czasem wyrażanym wprost, a czasem pośrednio. Komercja też jest wyrazem hołdowania zachciankom. Podkreślam, że jesteśmy poza rdzeniem klimatu, dlatego ja uważam femdom za coś innego, to jest przestrzeń na całkiem innych warunkach, czego wielu nie przyjmuje. Stąd wspominałam już o historii BDSM-u, że kobiety poza ich naturalnym potencjałem, statusowo włączyły się w te kręgi wyzwolenia drogą rewolucji kulturowej. Pomijam kwestie naturalizmu, erotyzmu i historycznej rozwiązłości.
Są różne nurty w BDSM, jest Duchowe BDSM, jest nordyckie, i tak dalej....
Raven Kaldera w swoich książkach pisał o ceremoniach wiązania jako aktach połączenia. Zawarte w nich próby, testowały psychicznie i fizycznie w obecności innego Mistrza. Są więc różne praktyki i całkiem sensowne jest takie weryfikowanie granic, zanim przejdzie się na głębszy formalnie poziom dominacji.
W klasycznej formule D/s nawet o tym się nie rozmawia, co jest wyegzekwowane i płynne. Jest to proste, gdy istnieje spójność ról.
Wielu z nas jest jednak złożonych, czasem też pod względem neurobiologii, konstrukcji psychicznej i samej płciowości, czy postrzegania klimatycznej tożsamości. To komplikuje dyskurs i praktykę.

Degradacja była, jest i będzie w fantazjach szczególnie męskich, wielu za nią płaci (wymaga) i dziękuje.
To jednak inny temat.


Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!