Jest w tych samych kryteriach uległość męska, co kobieca. Stąd tak często wkrada się w tę submisję lub służbę feminizacja, ale nie każda uległość wynika z sub- misji i odwrotnie. W każdym razie, kobieta nie staje się w swej roli inna niż jej kulturowe uwarunkowania, a raczej historyczne i genetycznie. Facet tak. Mamy też wielość orientacji, więc tym samym ich złożoność.
Powiedziałabym, że kobiety nie nabierają statystycznie męskości w znaczeniu ethosu bojowości, opieki, kreowania podstaw rzeczywistości, walki o przetrwanie, form życiowej stałości i bezpieczeństwa - jako męskich atrybutów.
Cechą dominy jest pewna odtwórczość, natomiast master podnosi te indywidualizmy w klimacie, dodając tylko ramy do aktywowania tego potencjału, nad którym ma pełny ogląd- w porównaniu do bardziej subiektywnych relacji.
Z łacińskiego można wywnioskować, iż submissio to uniżenie, poddanie się, opuszczenie w dół, więc najpierw z pewnej pozycji schodzi się niżej. Natomiast nie jest to klasyczny dół, jako Infernus, czy Patiens.
Powiedziałabym, że kobiety nie nabierają statystycznie męskości w znaczeniu ethosu bojowości, opieki, kreowania podstaw rzeczywistości, walki o przetrwanie, form życiowej stałości i bezpieczeństwa - jako męskich atrybutów.
Cechą dominy jest pewna odtwórczość, natomiast master podnosi te indywidualizmy w klimacie, dodając tylko ramy do aktywowania tego potencjału, nad którym ma pełny ogląd- w porównaniu do bardziej subiektywnych relacji.
Z łacińskiego można wywnioskować, iż submissio to uniżenie, poddanie się, opuszczenie w dół, więc najpierw z pewnej pozycji schodzi się niżej. Natomiast nie jest to klasyczny dół, jako Infernus, czy Patiens.