Witam wszystkich bardzo serdecznie, wakacje lato w pełni, dużo okazji by paradować w samych slipkach, albo i w ogóle nago, korzystając z tak łatwego dostępu postanowiłem również dobrać się sobie do tyłka, dodam że nigdy nie miałem okazji być rżnięty przez kogoś innego i całe moje doświadczenie, to analna masturbacja, oczywiście bardzo to lubię i zawsze odbywa się to u mnie na zasadzie improwizacji, zwykle z jakimś warzywem typu marchewka czy ogórek wężowy, lub innym przypadkowym przedmiotem o falicznym kształcie. Ostatnio jednak przyszedł mi do głowy pomysł dość dziwny, miałem kiedyś w pupie korzeń imbiru, czy ostrą papryczkę, i pamiętam że doznania były przednie, naszła mnie ochota by powtórzyć doświadczenie, jednak jedyne co udało mi się znaleźć w kuchni, to ostra papryka, mielona, dodatkowo natrafiłem na witaminę C w musujących tabletkach, postanowiłem przeprowadzić eksperyment. Odbyt nawilżyłem lekko wodą na zewnątrz i wewnątrz. Wyciągnąłem trzy tabletki witaminy, oprószyłem je z każdej strony papryką i zaaplikowałem w tyłek. Efekt był piorunujący, szczypać, i piec zaczęło od razu, po upływie mniej więcej pół minuty, do oczu zaczęły napływać mi łzy, a z penisa uwolniła się kropelka moczu

pozdrawam raz jeszcze y