Moja wizja spotkania przedstawia się najetępująco:
Wynajęty domek, z miejscem na grila czy ognisko (wbrew pozorom, organizowane także w zimie

)
Zjazd czysto towarzyski, na zasadzie grupy dyskusyjnej. Obłakani oprawcy, przyczepy z kajdanami i dybami zostawiają w domu.
Poznajemy się, rozmawiamy, dobrze bawimy, zawieramy przyjaźnie, lub nienawidzimy do końca życia.
Koszta nie powalają.
Wynajem domku w okolicy jezior Pogori w DG (nie jestem z DG i też mam kawałek) to ok 300 zł
Brenna i inne wizualnie ciekawsze okolice ok 600 zł za weekend.
W zależności od ilości zainteresowanych, wypad może być naprawdę udany.
Pozdrawiam
Bdsm to nie zabawa, urozmaicenie.. To styl życia, bycie sobą..