forum SzkołaBDSM

bdsm.pl
T#344047
Facebook
blekitna poziom 5
Lokalizacja: Kraków
#2492895 06.12.2017 21:02:49
A ja jestem przekonana, że wielu panów kojarzy uległość jedynie z sexem. Powiedziałabym nawet że 90%. A 50% z tych 90 - seź na pograniczu gwałtu. Pisze to na podstawie "uroczej" korespondencji. Nie tylko z bdsm.pl, ale stamtąd głównie
SantaBarbaraAnn poziom 4
#2492905 06.12.2017 21:17:00
Powiem tak - specjalistka od bdsm to ja akurat nie jestem, choc gdy patrze na siebie sprzed poltora roku to mysle, ze jakas tam zmiana nastapila.
Seks jest dla mnie jak wisienka na torcie. Dodaje smaczku, ale nie kazdy tort musi ja miec. Chocby facet byl najprzystojniejszym czlonkiem Mensy z wlasnym helikopterem, chocby byl fizycznie seksualnym mistrzem - bez tego slynnego "czegos" zadna zabawa nie ma sensu.
Dla mnie sam akt seksualny jest akurat srednio wazny. Bardziej liczy sie otoczka, ktora sprawi, ze bede czula do faceta pociag. Wyraz twarzy, oczu. Gesty. Nieugietosc. Zdecydowanie, konsekwencja. Surowosc, ale tez bardziej czule gesty - lekkie musniecie czerwonego policzka wargami, podmuch na obolalych posladkach. Ton glosu. To ma u mnie pierwsze miejsce.
Drugim jest fantazja oraz zaangazowanie - ze wiem, ze o mnie mysli. Ze pamieta jakies drobne szczegoly, do ktorych nawet ja nie przywiazywalam wagi. Mysle, ze fizycznosc jest tu na rownorzednym, drugim miejscu. Umiejetny dotyk sfer erogennych (nie mylic tu tej fizycznosci z wczesniej wspomnianymi przejawami troski czy czulosci), sila i opanowanie przy jakichs formach kary (oeaz wyczucie w tym, co robi). Dopiero na dalszym miejscu jest penetracja, gdzie tez ogromne znaczenie ma pokrycie mnie przez faceta, przytrzymanie za biodra, oddec h na karku czy stwierdzenie, ze teraz jestem tylko jego.

Mialam nie pisac, bo po co, ale w sumie nigdy jego tutejszego nicku nie podawalam, wiec mysle, ze nie zrobie mu anty-reklamy. Raz spotkalam sie z pewnym facetem. Niesamowicie mnie krecil wirtualnie, spotkanie tez ok (kawowe) a gdy przyszlo co do czego - 45 minut w hotelu, 4 pasy na tylek i krotkie rzniecie. Gdy on sobie odpoczywal, ja probowalam sie zaspokoic podrecznym wibratorkiem, ale po prostu nie dalo sie mi nakrecic samej siebie gdy "pan" zaspokojony opowiadal o pracy i hobby. Nie mialam w zyciu wielu facetow (swing clubu nie licze), ale zdecydowanie to bylo najgorsze zblizenie pozamalzenskie w moim zyciu. Choc moze ja po prostu zbyt wiele oczekiwalam.



Blada, poraniona
Panna Anna bólom wbrew
Od rozkoszy kona,
Błogosławiąc mgłę i krew
kermit70 poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2492926 06.12.2017 21:49:18
"nie zrobie mu anty-reklamy"

A może powinnaś? Bo z klimatem BDSM to co piszesz nie ma nic wspólnego...



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2492959 06.12.2017 22:34:33
90% to moim zdaniem ilość fejków w klimacie i to by się zgadzało. A ja uważam że SBA nie powinna pisać publicznie kto to jest. Jeśli jakaś sub będzie zainteresowana obawiając się podobnej akcji to zapyta na priv....a tak to bohater opowieści zmieni nick i pojawi się na kolejnym pan zielony



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
kermit70 poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2492965 06.12.2017 22:39:17
Jak to mówili w 13 posterunku "on to już wie, Kocie" i pewnie dawno zmienił nicka. Swoją drogą po tak opisanym spotkaniu nie dziwił bym się, że uległe poprostu zrezygnują z klimatu...



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2505786 11.01.2018 15:47:46
Co do tego, że większość kont to fejki, to nie do końca się zgadzam. Oczywiście kont falszywych jest dużo, ale nie powiedziałabym, że większość. To, że ktoś nie odpisuje nie znaczy, że jego konto jest fałszywe, tak samo jak to, że ktoś po jakimś czasie pisania nie chce się spotkać nie znaczy, że nie spotyka się w ogóle i że nie jest tym za kogo się podaje.
Kiedyś odpisywałam na wszystkie wiadomości, nawet kiedy nie byłam zainteresowany chociażby prostym "nie jestem zainteresowana" i reakcją na taką odpowiedź było najczęściej wyzywanie mnie czy wiadomości typu "i tak kijem bym cię nie tknął", "to ja nie jestem tobą zainteresowany, ty ..." - ogólnie reakcje na poziomie pięciolatka, który nie dostał cukierka, dwa, że większość wiadomości, które dostaję to wklejane bezmyślnie i wysyłane hurtowo albo wysyłane po spojrzeniu na moje zdjęcie zupełnie bez czytania tego, co mam napisane w profilu. Więc odpisywać przestałam, jeżeli ktoś pisze dalej mimo mojego niodpisywanie to po prostu blokuję, bo po prostu nie mam ochoty na przejmowanie się kimś, kto nie wykazuje się minimalnym szacunkiem w stosunku do mnie. Co do pisania i nie spotykania się - oczywiście, że robiłam to wiele razy po prostu dlatego, że podczas rozmowy okazywało się, że to po prostu nie jest ktoś, z kim chciałabym się spotkać i nie okazywało się to po jednym dniu ale np po tygodniu czy dwóch tygodniach rozmów.

Więc taka mała rada dla panów, którzy narzekają jak to nikt im nie odpisuje i że same fałszywe konta - może wykażcie trochę indywidualnego zainteresowania osobą, do której piszecie, przeczytajcie profil i nie przeklejajcie wciąż tych samych wiadomości do wszystkich. Zamiast tego poszukajcie profilu, który ma jakiś opis i jest to opis i was interesujący i sugerujący, że wy jesteście kimś, kim może być dana osoba zainteresowana.

Poza tym mając w profilu napisane jedno zdanie (i to jeszcze typu 'dowiesz się w swoim czasie' czy 'normalny facet'oczko, nie mając zdjęcia i w wiadomości pisząc tylko 'cześć' nie zachęcacie do rozmowy.
zakręcony



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2505947 11.01.2018 21:41:30
Trafiłaś w sedno jednym,reakcja na ,,nie'' jest naprawdę miarodajna co do tego ile jest,,Domisia w Panu'' . Swoją drogą w drugą stronę reakcje bywają nawet ,,zabawniejsze''.



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2505958 11.01.2018 22:13:57
Pewnie dlatego jednak jestem głównie mocno zawiedziona całym tym środowiskiem :/



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2505970 11.01.2018 23:34:00
Ciekawe co byś powiedziała w czasie przed netem i komórkami,obstawiam że byłoby ,,płacze gdzie jesteście''. Każdy czas ma swoje zalety i wady. Fakt znacznie mniej fejków i ruchaczy było przed Greyem ale....tamte czasy też miały swoje wady. Co do samego środowiska.... to nie istnieje,jedynie grupki,,wzajemnej adoracji'' spotykające się w klubach lub prywatnie. Aby kogoś znaleźć trzeba niestety zacisnąć posladki i szukać ,, źdźbła siana w stosie igieł''



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2505987 12.01.2018 00:13:17
w czasach przed netem i komórkami pewnie byłabym tak samo zawiedziona i zirytowana ludźmi jak jestem teraz. ewentualnie trochę bardziej, trochę szybciej straciłabym wszelką nadzieję, że na tym świecie da się jakoś żyć, popełniłą samobójstwo i miała spokój bardzo szczęśliwy



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2505990 12.01.2018 00:25:19
No nie wiem jaki masz swiatopogląd, w przypadku wywodzącego sie z chrześciaństwa spokoju byś nie miała,prędzej miałabys okazję zrealizować swoje fantazje aczkolwiek w sposób i w towarzystwie jakiego nie zakładasz diabeł



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2505993 12.01.2018 00:32:14
nie no, ja to niespecjalnie wierzę w pana siedzącego sobie w niebie i rządzącego światem, trochę tak samo jak nie wierzę w bogów z Olimpu. no i jednak najprawdopodobniejszą opcją jest to, że spotkałby mnie cudowny niebyt &lt,3



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2505996 12.01.2018 00:43:01
Jakiś czas temu przyszedł mi pomysł na zabawne opowiadanie w którym ,,szacowni zmarli'' trafiali by po smierci do nieba....losowego,nie do tego do którego przynależą. No ale patrz,cudowny niebyt gdybyś była niecierpliwa a wystarczyło by odrobinę poczekać i byłaby okazja do miłej konwersacji ,)



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
SantaBarbaraAnn poziom 4
#2506060 12.01.2018 11:46:53
Na bdsm.pl zawsze starałam się odpowiadać grzecznie, choć niektórzy na to nie zasługiwali.
Jestem kobietą dość duża - również wysoka i również z nadwagą. Ale nigdy nie spotkałam się z taką reakcja, jaka opisuje missantropia. Raczej częściej z nagabywaniem w stylu "oj, a czemu nie", " a może jednak", " no nie szukaj już tylko choć do strażaka"



Blada, poraniona
Panna Anna bólom wbrew
Od rozkoszy kona,
Błogosławiąc mgłę i krew
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2506065 12.01.2018 11:54:34
Nie wiem, może wzbudzam agresję, ale naprawdę starałam się zawsze odpisywać kulturalnie i jednak w większości dostawałam odpowiedzi od których mi się wszystkiego odechciewało i po prostu było mi przykro.



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Schadenfreude poziom 6
Lokalizacja: Warszawa
#2506152 12.01.2018 18:37:56
Zacznij wklejac na profil co ciekawsze konwersacje,ku pamieci i zabawie czytających.



Szukam,przyuczę i poprowadzę.
missantropia poziom 1
Lokalizacja: Toruń
#2506436 13.01.2018 19:52:53
To byłoby niemiłe



But I don't want comfort. I want God, I want poetry, I want real danger, I want freedom, I want goodness. I want sin.
Farsz
Lokalizacja: Warszawa
#2530646 28.03.2018 12:49:22
Natrafiłem na tą bdsm.pl jakiś czas temu i szczerze nie wiem co mam myśleć, nie poznałem żadnej konkretnej kobiety teraz się zastanawiam czy to nie ze mną jest coś nie tak ,p staram się być kulturalny nawet gdy z drugiej strony ktoś jest chamem. Zauważyłem że na większości portali nawet nie związanych bezpośredni z bdsm jest dużo naciągaczy.
Może macie do polecenia jakaś stronę gdzie jest więcej realnych osób choć pewnie taka strona nie istnieje ,p
Naczelny
Lokalizacja: Łódź
#2541698 05.05.2018 22:57:56
Bdsm pl. to portal jakich wiele, mało tam prawdy, a dużo przypadkowości. Zazwyczaj, gdy usiłuje się dążyć do spotkania w cztery oczy, druga osoba znika. Nie wiem, jaki można mieć cel w podawaniu się za kogoś innego? Czy to zabawa, czy kompleksy, czy...?



Odpowiednie dać słowo rzeczy.
Czarymary50 poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
#2542857 06.05.2018 15:24:54
Właśnie natrafiłam na znikajacych po zaproponowaniu spotkania. Kamfora nie ma. Konto zlikwidowane. I po co bawić się w podchody. Dlatego ten portal traktuje z przymrużeniem oka.



Życie jest długie i nudne,jeśli się go nie przeżywa tak,jakby się chciało.
bdsm.pl
T#344047
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!