#2332409 15.09.2016 01:09:32
Masterze z Torunia - my to się chyba na jakieś piwko umówimy. Czytam co piszesz i jestem pełen podziwu, że tak blisko mnie mieszka ktoś, kto zdaje się być tak inteligentny i wyjątkowy w tym co robi. Wracając jednak do tematu...
Zgadzam się z Wami w wielu kwestiach tu poruszonych. Jestem mężczyzną, który nie jest zainteresowany sesjami. Preferuję wyłącznie dłuższą relację (jeśli istnieje taka możliwość - z zamieszkaniem i finansowaniem uległej, bądź zapewnieniem jej pracy zarobkowej)W takim wypadku, ale jak w każdym z resztą, zaufanie i poznanie się to podstawa. W takiej relacji osoby uległe są szczególnie narażone na "przekroczenie kompetencji Pana", skutkujące poważnymi problemami zdrowotnymi (fizycznymi i psychicznymi)lub zwyczajnym "zniszczeniem życia takiej osobie" poprzez ujawnienie tego kim jest - świadomie bądź nie - z reguły z premedytacją (Co? Ja nie mogę? Zamknij się suko. Mam dostęp do Twojego Facebooka - wszystkim powiem! Zadzwonię też do rodziny! Umieszczę Twoje zdjęcia gdzie się da!).
Nie toleruję pseudo-panów, którym wydaje się, że mogą dosłownie wszystko, zapominając przy tym, że w gruncie rzeczy jest to zabawa. Bo jak to inaczej nazwać? Prawnie każdy z nas jest sobie równy i w każdej chwili może mieć problemy. Paragrafów jest aż zbyt wiele na takie zachowania.
Bardzo szanuję godność uleglej, jej pragnienia, marzenia - wiecie, ja jestem z tych Panów, którzy mimo tego kim są (dominacja, odpowiednia relacja, BDSM) potrafię sprawić danej uległej przyjemność w postaci zrealizowania jej marzeń (jeśli mogę oczywiście) - ostatniej zafundowałem wyjazd w Alpy, bo zdradziła mi kiedyś, że bardzo chciała by tam pojechać, że jest to marzenie jej życia. Sztuka dominacji jest niezwykle wyjątkowa - pomyślałeś kiedyś, że możesz kupić uległej kwiaty, na których widok padnie na kolana z wielką wdzięcznością i radością? Takie zachowania cementują daną relację i pokazują osobie uległej, że mimo tego kim jest i w jakiej relacji żyje, jej człowieczeństwo i godność nie są deptane.
Nie jestem osobą wierzącą, nie uznaję Bogów. Jestem realistą i osobą wychowaną z zachowaniem pewnych zasad kultury i moralności - nie wybaczyłbym sobie na stare lata, że przez moją nieodpowiedzialność i przekroczenie kompetencji Pana skrzywdziłem czyjąś psychikę bądź spowodowałem jakiś uszczerbek na zdrowiu.
Starajmy się pogodzić upodobania, preferencje i sposób życia z własnym sumieniem.
Aleks.
Życie w klimacie BDSM nie jest tylko spełnianiem fantazji - jest sztuką...
nietuzinkowypan@wp.pl
GG: 60366320
Więcej zdjęć: www.sztuka-dominacji.flog.pl