Alez wyglad tez sie liczy! Nigdy nie mowilam ze nie. Pierwszy facet z ktorym sie spotkalam adonisem nie byl, mial straszne problemy z cera ale przy tym byl bardzo zadbany we wszelkich pozostalych kwestiach. Z fizycznosci nie pasowalo mi to, ze byl okropnie chudy ale bylabym w stanie to zaakceptowac gdyby nke dal sobie wejsc na glowe.
I dla mnie w tej chwili bardziej liczy sie wladczy charakter niz wyglad. A jesli chodzi o wyglad to facet po prostu musi byc zadbany - mialam do czynienia z facetem, ktory mial strasznie zaniedbane zeby i brudne paznokcie. Ale o tym juz chyba pisalam. Masakra. Kiedys z kolei pisalo do mnie takie ciacho ze hoho. Ale jak zaczal mnie przed spotkaniem wyzywac od dziwek (poprosilam by tego nie robil bo mysle - moze facet mysli ze mnie to kreci a on na to bym go nie umoralniala) i domagac sie odwaznych fotek to sobie darowalam. Zostalam poinformowana, ze jestem nierealna, nie wiem czego chce i fotki nie sa moje