forum SzkołaBDSM

Na czym polega dominacja wirtualna?
T#486630
Facebook
dorcelfan
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2638288 15.02.2019 22:24:29
Tak czytam o tej dominacji wirtualnej i się zastanawiam na czym ona polega. Czy jest to jakieś tam pisanie, co by mnie akurat nudziło bo pisać to sobie można bajki. Czy może ten typ dominacji opiera się raczej o problemy lokalizacyjne (tzw prowincja lub brak osobnego mieszkania) oraz brak odwagi uległych. I polega na dominacji psychicznej i wykonywaniu rozkazów przed kamerką internetową. A także zadań poza nią i składaniu raportu na kolejnym spotkaniu.

Byłbym wdzięczny jakby ktoś mnie oświecił. Wcześniej nie myślałem że kogoś mogą interesować takie zabawy na odległość bez kontaktu fizycznego.
wpis edytowany 15.02.2019 22:26:43
Anthrax
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Katowice
#2638434 16.02.2019 15:01:31
Wiele kobiet chce mieć poczucie przynależnosci cały czas, nie tylko podczas spotkań. Wtedy wirtual jest rodzajem uzupełnienia fizycznych kontaktów.
Natomiast wyłączna wirtualna dominacja to akurat coś czego sensowności nie rozumiem.
dorcelfan
poziom 3

Użytkownik
#2638528 16.02.2019 20:47:53
Czyli o to chodzi że jak nie ma czasu na spotkanie realne to pozostaje wirtualne. No i do tego pewnie jeszcze wykonywanie instrukcji przez telefon. Teraz to wygląda całkiem sensownie.
kermit70
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2638535 16.02.2019 20:55:37
Nawet nie to że nie ma czasu, ja mam do Su koło 1000 km...



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
dorcelfan
poziom 3

Użytkownik
#2638536 16.02.2019 21:04:40
A czy to przypadkiem nie wyklucza spotkań fizycznych w Twoim przypadku?
kermit70
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2638537 16.02.2019 21:17:17
No jak do tej pory nie, nie są za częste, ale 2-3 dni około raz czasem dwa w miesiącu, i jakoś dajemy rade. Każdy ma jakieś ograniczenia.



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
dorcelfan
poziom 3

Użytkownik
#2638538 16.02.2019 21:23:37
Teraz całkowicie rozumiem dlaczego istnieje dominacja wirtualna.
No ale na czym dokładnie polega?
kermit70
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2638541 16.02.2019 21:30:38
Wiele kobiet chce mieć poczucie przynależnosci cały czas

No moim zdaniem to wszystko tłumaczy. Natomiast zakres tego co to zawiera, to już kwestia potrzeb i możliwości.



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
MrsSpeechless
poziom 5

Użytkownik
#2638630 17.02.2019 09:41:44
Ja nie rozumiem wirtuala samego w sobie. Tylko i wyłącznie. Jako dodatek - jak najbardziej. Ale bez realnych spotkań to kicha.
kermit70
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2638634 17.02.2019 10:02:04
Jako dodatek - jak najbardziej. Ale bez realnych spotkań to kicha.

Dokładnie.



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
Frank_Martin
Użytkownik
#2639053 18.02.2019 17:24:23
czy wszystkie wirtuale muszą kończyć się spotkaniem ?
Anthrax
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Katowice
#2639110 18.02.2019 20:44:29
Muszą??
Dlaczego? To chyba zależy od ludzi, nie sądzisz?
Tym bardziej, iż jak sądzę jeśli dla niektórych osób jest to jedyna forma relacji, bo z różnych powodów nie chcą/nie mogą/boją się kontaktów osobistych, to z zasad logiki wynika, iż żadnego spotkania nie będzie.
kermit70
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk, czasem Holandia
#2639126 18.02.2019 21:30:06
nie chcą/nie mogą/boją się kontaktów osobistych, to z zasad logiki wynika, iż żadnego spotkania nie będzie`

I dla takich wirtual jest wszystkim. Jeśli komuś to odpowiada to super, jednak właściwie wszystkie uległe z którymi rozmawiałem wirtual traktują / traktowały jako uzupełnienie. Zdalne rozkazy podtrzymują poczucie przynależności, uległości i poddania, realizowanie i pamiętanie o poleceniach nie pozwala zapomnieć do kogo się należy. Jeśli uległa tego potrzebuje, to dlaczego jej tego nie dać, nawet jak nie jest się blisko, a rozliczenie z posłuszeństwa następuje na spotkaniach...



"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
Anthrax
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Katowice
#2639175 18.02.2019 23:56:01
Tak już generalnie mówiąc, różnica między realem, a relacją wirtualną jest taka, jak między seksem z kobietą, a oglądaniem pornosów w necie.
Czyli różnica jak między rencistą a rentierem. Niby podobna nazwa, niby kasa w tle, ale istota nieco inna jednak pan zielony
Miło popatrzeć, ale normalny człowiek od razu przekłada to na plan co zrobi w realu, a maniak wirtualu myśli co napisać na GG.
Jeśli taka relacja jest wyłączna, stawiam w ciemno, że przynajmniej jedna ze stron ma bądź zaniżoną samoocenę, bądź jakieś straszliwe kompleksy czy niepewność, bądź jakiś inny problem psychiczny.
Dokładnie tak, jak maniacy oglądania pornosów w necie bez kontaktów fizycznych z drugą osobą.
Coś jest zdecydowanie nie halo lol
Niewiazanasu
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Ilość edycji wpisu: 1
#2639607 20.02.2019 06:21:31
Wirtualna zależność, bazuje tylko i wyłącznie na naszej wyobraźni wyobraźni to może być świetny "wstęp" lub forma pikantnego dodatku do całości.jak zaznaczyli przedmówcy. Wobraźnia i nasza świadomość owszem, potężne potrafią być... w końcu wszystkie placebo i nasze motywacje na niej oparte. Jednak... taka forma wirtualna nie powinna być zbyt długo prowadzona jako sama w sobie... przeciąganie w nieskończoność bez konfrontacji w realnym świecie powoduje najzwyklejszą w świecie flustrację, poczucie żalu oraz niespełnienia.Uważam,że zawsze w końcu następuje żal by realnie się spotkać... człowiek realizując siebie w życiu codziennym nie robi tego na "niby i tylko aby aby" jak te żaby i ryby z twórczości Brzechwy tylko na 100% baaa i 110% niektórzy. Więc dlaczegóż to robić sobie samemu krzywdę i w tej dziedzinie i pakować się w wirtualną zależność jako substytut. Takie... Popatrz-ale i tak nie dotkniesz i nie powąchasz albo wyobraź sobie -ale i tak tego nie poczujesz....eeee przecież to flustracja w dłuższej perspektywie.
wpis edytowany 20.02.2019 06:30:26



Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
dorcelfan
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2641433 25.02.2019 01:00:24
Dla mnie jak to zostało już powiedziane, bez realnych spotkań to kicha. No ale jak komuś to pasuje, to jego sprawa. Ale dla mnie osobiście jest to niezrozumiałe żeby nie posunąć się dalej.
wpis edytowany 25.02.2019 01:01:47
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl