ja nie wierzę, że w czasach ogólnego dostepu do internetu z (dosłownie) miliardami darmowych zdjęć i filmów, ktoś jeszcze chce coś takiego sprzedawać, to jak pójść do lasu i sprzedawać liście
choć z drugiej strony, takie czasy, że i chętni na liście w lesie się znajdą...
Skoro pisząca ogłasza, to pewnie są chętni lub ma nadzieję, że chętni będą. Nie widzę powodów do krytykowania czyjejś propozycji. Skoro kogoś to nie interesuje, po prostu nie wykaże zainteresowania, proste.