Hej! a to ja powiem, że nie ma żadnego problemu,aby iść z korkiem w pupie na basen

Chodzę regularnie zatkany w pupie pływać i nawet do jacuzzi.
Na początku ostrożnie podszedłem do tematu i z małym korkiem chodziłem w basenie bardziej niż pływałem, a potem okazało się, że pływając zwieracz dobrze się zaciska na korku i nie wypadł nigdy. Nie było obawy nawet.
Mimo, że mój zwieracz jest spory, dużo ćwiczony to korek był we mnie cały czas.
Później zmieniłem na większy model korka i też na basenie spisał się dobrze.
Pod kąpielówkami nie widać nic, a nic, więc obaw żadnych!

Ogromny fan praktyka analnych, wszelakie zabawy z pupami wzajemnie oraz tematyki toaletowej. Założyłem również bloga o tematyce moich fetyszy: http://www.scatperwers.blogspot.com