Pytanie do dominujących Panów i uległych dziewczyn. Czy byliście może kiedyś w relacji w klimatach "anal only", czyli z zupełnym pominięciem seksu waginalnego?
Tak i całkiem fajnie się to sprawdza, seks analny jest trochę bardziej "klimatyczny". Ja np. mam zasadę że jak suczka się nie zabezpiecza to ma całkowity szlaban na seks waginalny aż do momentu naprawienia tego błędu ,)
Nova prawdę powiedziawszy to nie twoja decyzja, czy to będzie sex oralny, analny czy waginalny i przy których dominujący będzie miał większą przyjemność. To zależy tylko i wyłącznie od twojego Pana, a jak nie będzie miał ochoty na żadną penetrację „bo czemu miałby ci sprawiać przyjemność” to nie będzie żadnej. I kruszyna ma rację sex to nie klimat.
Jestem anal only już 4 lata, prawie 5. Nie wyobrażam sobie już powrotu do zwykłego seksu. Jako uległa dopiero teraz potrafię służyć Panu w pełni świadoma, nic mnie nie rozprasza.