Ando, a czy kocenie się za parę stówek miesięcznie nie jest przypadkiem degradacją? Dlaczego tym nie zajmuje się ta „psycho-patologia", to akurat sfera poznawcza wolna od bdsmowych dewiacji.
No i gdzie jest ta pani Anastazja?? Najwyraźniej to po prostu jakiś zwykły kit. Rozumiem że rzuciła ręcznik i się poddała. Najwyraźniej taka jest właśnie wartość tego co oferuje czyli niewielka.