forum SzkołaBDSM

Marionetki i istoty ludopodobne.
T#593124 Także o butach jakże namiętnie zasznurowanych.
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8048902 05.02.2023 09:53:05
Temat powyższy bardzo mnie zajmuję od wielu lat, w swoim fetyszowym zasięgu, ale i ogólnopojęciowym (władzy mentalnej). Lalki, figury, manekiny, obiekty także kultu i magii. Są także te marionetki bezwiednego umysłu i spojrzenia, czyli te, o których, można powiedzieć jak o zapomnianych ludziach, za C.K.Norwidem: „bywać u osób, krawat mieć ślicznie zapięty".

Temat traktuje o innej sztuce wiązania, fetyszowym sacrum i samej jego profanacji na scenie życia, o odcieniach ukrytych i jawnych, tych całkowicie ścisłych i rozwiązłych.

O współczesnych marionetkach i tych dawnych. Co zostało w nie wlane, jaka siła, èlan Vital? Oceńmy je pod kątem klimatycznego warsztatu i wreszcie przejdźmy do roli lalkarza, czyli Mistrza kreacji.
wpis edytowany 05.02.2023 09:58:33
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8049169 06.02.2023 05:52:18
Mistrz kreacji?
Jacyś tam się jeszcze ostali ale grzecznie siedzą cicho aby nie zostać zagdakanymi przez jedynie poprawny trend uznający kreacjonizm za fanaberie i oznakę słabości.
Bo przecież najpierw powinno się stworzyć z własnych fetyszy, pragnień i potrzeb wyimaginowane wdzianko apotem na silę wcisnąć w nią dopadniętą ofiarę. A jak nie pasuje a co gorsza się przed tym wzbrania to przecież to nie z wdziankiem musi być coś nie tak a z obiektem w nie wciskanym. Wiadomo... pewnie w ogóle nie jest uległa/suką/niewolnicą.



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8049450 06.02.2023 17:43:19
W odwołaniu do wpisu MandO, zwracam swą uwagę na pewną prawidłowość, moim zdaniem błędną w odbiorze, a mającą swe zakorzenienie w gronie klimatycznych interesantów. Tabu jest mistrzowski kreacjonizm, a i kiełkuje przekonanie o wymaganiu pewnej hierarchii jakości, co stanowić ma z zasady o wyższosci Mistrza-Pana, nad Domem. Niemniej to Mistrz jest kreacjonistą i nawet często z fanaberiami, Dom jest odtwórcą własnej kreacji w roli społecznej, w swej odpowiedzialnej roli Pana. Dwie zupełnie inne dynamiki dzielące umysł.

Abstrahująć, sensowny wydaje się temat o tym, czym jest DOM. Większość opisów skupia się na osobie dominującej, czyli jak w wierszu Norwida, uwarunkowana i warunkująca prezencja i obecność.
Jednak Dom jest bardziej przestrzenią i miejscem, nie osobą Pana. W tym sensie dom jest rodzajem kreacji odtwarzanej w sposób Panu własciwy.
Mistrz nie kreauje w sposób właściwy sobie i swej roli, tylko właśnie w sposób potencjalny i skupiony na obiekcie.
wpis edytowany 06.02.2023 17:46:30
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8050175 09.02.2023 05:44:07
Osobiście daleki jestem od przykładanie wagi do wszelakich tytułów choć znam też i ich wagę a wręcz fetyszową potęgę. Niemniej jednak są to tylko słowa którymi można łatwo żonglować czy stosować jako swoiste maski.
Co do zasady zawsze jest tu tak, że ktoś rządzi a ktoś jest rządzonym więc nie najważniejsze są tytuły a zachowanie zdrowych zasad aby nie było to grą do jednej bramki, czy zgoła relacją typu kat-ofiara.
Hierarchia jakości? Jak najbardziej ale nie bazująca na tytułach czy praktykach a na stopniu spełnienia obu stron tego w pewnym sensie kontraktu mającego bazować na pragnieniach i potrzebach obu stron a nie tylko tej jednej.



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8050176 09.02.2023 06:14:48
Jeśli chodzi o mój ostatni wpis, to nie są to tytuły MandO, opis stanu rzeczy, który jest moim zdaniem lepszy niż błądzenie w morzu pragnień.
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8050513 10.02.2023 01:51:54
Ja to wiem i rozumiem. Wskazuje jedynie na fakt, że zdecydowana większość i to nie tylko facetów widzi i korzysta z tego w odmienny sposób. Jak kto woli i jak komu wygodniej.
Osobiście też nie mam wszelako nic przeciwko błądzeniu w morzu pragnień, zwłaszcza kobiecym, bo to nieunikniony składnik procesu poznawczego. Niekiedy trzeba się zdrowo na lawirować aby wiedzieć co jest dla niej karą a co nagrodą. Co tylko pragnieniem a co prawdziwym spełnieniem tkwiących w niej potrzeb.



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8050521 10.02.2023 06:58:16
Mnie by było szkoda życia na takie odkrywanie, błądzenie w morzu pragnień i spełnienia, natura mnie nie obdarzyła taką płynnością, więc to temat dla Ciebie MandO jako znawcy. Mnie jest on obcy, tylko z teorii i zasłyszenia.
wpis edytowany 10.02.2023 13:14:42
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8053654 20.02.2023 05:47:16
Cel jest dla mnie zawsze ważny i nigdy nie spuszczam go z oka. Co nie przeszkadza mi w najmniejszym stopniu rozkoszować się również i drogą prowadzącą do celu wesoły



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8053702 20.02.2023 10:09:45
„Kobieta jest wielbłądem, który ułatwia mężczyźnie przejście przez pustynię życia" - tak mawia się w arabskim świecie. Dodam, że czasem ta droga bywa pielgrzymką.
wpis edytowany 20.02.2023 10:10:15
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8056020 26.02.2023 04:59:54
Życie bez celu to nie życie a tylko wegetacja ale z drugiej strony dążenie do celu po trupach i klapkami na oczach to jak zakładanie sobie kieratu i to na własne życzenie.
Osiągnięcie celu tym lepiej smakuje im pełniejsza mamy świadomość drogi jaka nas do niego prowadzi.
I tym łatwiej przeoczyć tego lub tą, która mogą być prawdziwym celem.



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8057188 28.02.2023 21:57:42
Droga jest jak modlitwa, trzeba znać jej treść, by spowiedź była krótsza.


Marionetki i istoty ludopodobne.
T#593124 Także o butach jakże namiętnie zasznurowanych.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!