#8382484 04.06.2026 13:13:09
I rozliczenie z pustką. Gdy zalewa mnie żywioł, muszę pisać. Kawa w trwaniu.
Bo jeśli kochać, to przez słowo. Odarte z ciężaru nieczystości. Będące schodami wołania.
Gdy po nich stąpam, moja suknia unika styczności, a jednocześnie miarą Oka, opada kroczącą mocą bólu.
Ku wytrwaniu zapadam w ciemność.
Moja komnata ciepła i otwarta, czekam na Światłość zza zasłony.
Bo jeśli kochać, to przez słowo. Odarte z ciężaru nieczystości. Będące schodami wołania.
Gdy po nich stąpam, moja suknia unika styczności, a jednocześnie miarą Oka, opada kroczącą mocą bólu.
Ku wytrwaniu zapadam w ciemność.
Moja komnata ciepła i otwarta, czekam na Światłość zza zasłony.
wpis edytowany 04.06.2026 13:29:17