#8402401 19.09.2026 21:07:30
Mistrz Serca i Ducha odnowy klimatycznej.
Para unosi się ku górze i Góra pochyla nad gałęzią....Czy ta odrośl jest giętka, elastyczna, dostosowana, czy może stawia opór naturze mocy?
Konar, który nie poddaje się modelowaniu pęka, tworzy rysy- jak otwarte okna przed niepogodą.
Krótka anegdota nawiązująca do klasycznej szkoły uległości ju-jutsu. O tym, jak miękkość, ustępliwość zachowuje formę, a sztywność odbiera witalność.
W BDSM przesiąkniętym paternalizmem, opiekuńczością przed urazem, trudno tę adaptację dostrzec. To lęk przed krawędzią i pęknięciem kory, definiują kroki mniej pokornych.
Nasuwa się więc rola Mistrza, jako niosącego zapach odnowy, w tradycyjnej dyscyplinie budującej realny potencjał.
To, co nie jest w osadzie bycia i doświadczania, nie wykształca się...bywa niedoborem...zmęczone nadgorliwością.
Para unosi się ku górze i Góra pochyla nad gałęzią....Czy ta odrośl jest giętka, elastyczna, dostosowana, czy może stawia opór naturze mocy?
Konar, który nie poddaje się modelowaniu pęka, tworzy rysy- jak otwarte okna przed niepogodą.
Krótka anegdota nawiązująca do klasycznej szkoły uległości ju-jutsu. O tym, jak miękkość, ustępliwość zachowuje formę, a sztywność odbiera witalność.
W BDSM przesiąkniętym paternalizmem, opiekuńczością przed urazem, trudno tę adaptację dostrzec. To lęk przed krawędzią i pęknięciem kory, definiują kroki mniej pokornych.
Nasuwa się więc rola Mistrza, jako niosącego zapach odnowy, w tradycyjnej dyscyplinie budującej realny potencjał.
To, co nie jest w osadzie bycia i doświadczania, nie wykształca się...bywa niedoborem...zmęczone nadgorliwością.