Człowiek raczej dostosowuje się do wymogów kultury w jakiej żyje. Młode pokolenie łapie balans między agresywnym patriarchatem, w którym wychowywali się dziadkowie i rodzice, a agresywnym feminizmem, który nastąpił. Jesteśmy na etapie wywrócenia dotychczasowego porządku i miną kolejne dziesięciolecia nim nastąpi równowaga. Kobiety pragną silnych i zdecydowanych mężczyzn, ale za nic nie dadzą się po raz kolejny wtłoczyć w ścisłe ramy opiekunek domowego ogniska. Z drugiej strony mężczyźni marzą o kobietach troskliwych i delikatnych, ale za nic nie zrezygnują z ekonomicznej podstawy jaką jest druga pensja w budżecie domowym.
Myślę jednak, że nie jest tak źle, jednak ludzie wciąż dobierają się w pary i znajdują swoje drugie połówki.
Myślę jednak, że nie jest tak źle, jednak ludzie wciąż dobierają się w pary i znajdują swoje drugie połówki.