Czasem nie wierzę, że to się dzieje.
Ale jest drugą strona medalu. Dziecko z potrzebami, człowiek z potrzebami. Na codzien ułożone, dobrze się uczy, dobrze się zachowuje. I nagle taki odpal. Nie zaakceptujesz - zaczyna się depresja, cięcia na ciele. Boisz się, że dziecko się zabije. Psycholog jednym, drugi, trzeci ... A do psychiatryka na stałe szkoda. Bo w zasadzie swoją odmiennością nie robi nikomu krzywdy.
Trudny temat.
Ale jest drugą strona medalu. Dziecko z potrzebami, człowiek z potrzebami. Na codzien ułożone, dobrze się uczy, dobrze się zachowuje. I nagle taki odpal. Nie zaakceptujesz - zaczyna się depresja, cięcia na ciele. Boisz się, że dziecko się zabije. Psycholog jednym, drugi, trzeci ... A do psychiatryka na stałe szkoda. Bo w zasadzie swoją odmiennością nie robi nikomu krzywdy.
Trudny temat.