Czasem to nie rozsądek, a zwykła tendencja zachowania wynikająca z chwili. Potrzeba swojego rodzaju. Oczywiście ugruntowana charakterologicznie. To kontrolowanie jest głęboką postawą,- niezmienną, której nie da się przekierować na poziom rozumu. Rozsądek, czym jest? Złoty środek jakiś?