kruszyna pisze:
A czasem naprawy.
To wręcz rytuał mnisi. W duchu lechickim to też kwaszenie skóry.
scorpi74 pisze:
Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.
Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.
A czasem naprawy.
To wręcz rytuał mnisi. W duchu lechickim to też kwaszenie skóry.
Tak naprawy też.
Rytuał mnisi czyli na kolanach i do tego łańcuchy żeby podkreslić doniosłość procesu i skupienie na pracy.