forum SzkołaBDSM

Odbicie w skórze
T#674861
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8376770 20.05.2026 23:23:41
    scorpi74 pisze:

    A jakie mieli wtedy do tego narzędzia? bo brzmi intrygujaco


Wykorzystywali bliskie naturze zdobycze, jak kości tworzące czyścili i gładziki, a także dbając o optykę skóry stosowali natłuszczenie dziegciem, woskiem, a nawet tranem i żywicą.
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 2
#8376774 20.05.2026 23:45:04
Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić i polerować np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.
wpis edytowany 20.05.2026 23:54:06
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8376779 21.05.2026 00:01:20
    scorpi74 pisze:

    Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.


A czasem naprawy.
To wręcz rytuał mnisi. W duchu lechickim to też kwaszenie skóry.
wpis edytowany 21.05.2026 00:01:38
Pit poziom 2
#8377028 21.05.2026 21:06:06
Dzień dobry nie wiem czy moja Pani Kruszyna będzie zadowolona ale w sprawie konserwacji skóry mogę coś powiedzieć moi przodkowie byli Rymarami dlatego mogę powiedzieć że skórę polerowanie szkłem przez pocieranie do połysku stosowano też barwniki naturalne tłuszcze zwierzęce: Do najstarszych metod należało mechaniczne wmasowywanie w skórę smalcu, łoju (np. baraniego), a nawet tranów. Zmiękczało to materiał i zabezpieczało przed wodą.Wosk pszczeli: Stosowany do tworzenia grubej warstwy hydrofobowej. Po rozgrzaniu wosku wcierano go szczotką w szwy oraz lico skóry, co zapobiegało jej przemakaniu.Olej rycynowy i oliwa z oliwek: Używano ich do odżywiania i regeneracji przesuszonej skóry. Olejki przywracały jej elastyczność, jednak nakładane w nadmiarze mogły przyciemnić kolor obuwia.Sadza i popiół (jako barwnik): Wypastowano e buty często nabłyszczano i dodatkowo konserwowano poprzez długotrwałe polerowanie wełna oraz skóra z włosiem
Na pewno były inne metody te znam z dzieciństwa i opowiadań dziadka . Miłego dnia wszystkim i pani Kruszynie oczywiście
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377043 22.05.2026 00:02:22
    Pit pisze:

    Dzień dobry nie wiem czy moja Pani Kruszyna będzie zadowolona ale w sprawie konserwacji skóry mogę coś powiedzieć moi przodkowie byli Rymarami dlatego mogę powiedzieć że skórę polerowanie szkłem przez pocieranie do połysku stosowano też barwniki naturalne tłuszcze zwierzęce: Do najstarszych metod należało mechaniczne wmasowywanie w skórę smalcu, łoju (np. baraniego), a nawet tranów. Zmiękczało to materiał i zabezpieczało przed wodą.Wosk pszczeli: Stosowany do tworzenia grubej warstwy hydrofobowej. Po rozgrzaniu wosku wcierano go szczotką w szwy oraz lico skóry, co zapobiegało jej przemakaniu.Olej rycynowy i oliwa z oliwek: Używano ich do odżywiania i regeneracji przesuszonej skóry. Olejki przywracały jej elastyczność, jednak nakładane w nadmiarze mogły przyciemnić kolor obuwia.Sadza i popiół (jako barwnik): Wypastowano e buty często nabłyszczano i dodatkowo konserwowano poprzez długotrwałe polerowanie wełna oraz skóra z włosiem
    Na pewno były inne metody te znam z dzieciństwa i opowiadań dziadka . Miłego dnia wszystkim i pani Kruszynie oczywiście


Ten dzień dość późno się zaczął. Robisz skórzane kroki.
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 2
#8380508 27.05.2026 19:26:43
    kruszyna pisze:

      scorpi74 pisze:

      Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.


    A czasem naprawy.
    To wręcz rytuał mnisi. W duchu lechickim to też kwaszenie skóry.




Tak naprawy też.
Rytuał mnisi czyli na kolanach i do tego łańcuchy żeby podkreslić doniosłość procesu i skupienie na pracy.
wpis edytowany 27.05.2026 20:56:59
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8380569 27.05.2026 22:03:32
    scorpi74 pisze:

      kruszyna pisze:

        scorpi74 pisze:

        Ja stosuje pastę do skóry z woskiem pszczelim i faktycznie daje fajne efekty. Mam tez taka starą szczotkę z drewnianym uchwytem i naturalnym włosiem. Myslę ze takie szkolenie w cechu, to by się przydało każdemu w drodze do doskonałosci. Ja naprzykład jeszcze nie miałem okazji czyścić np plecionych batów a to chyba wymaga wiedzy i wprawy.


      A czasem naprawy.
      To wręcz rytuał mnisi. W duchu lechickim to też kwaszenie skóry.




    Tak naprawy też.
    Rytuał mnisi czyli na kolanach i do tego łańcuchy żeby podkreslić doniosłość procesu i skupienie na pracy.


Cały proces nauki mistrzostwa to jak otwieranie tajemnych drzwi do loży wybranków. Inicjacja, przejście i sygnifikacje.
Cały ten system cechowy powinien być traktowany jak najwyższe dobro i kulturowe dziedzictwo. To niepojęty zaszczyt, taka skórzana misja.
Odbicie w skórze
T#674861
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!