Ja uważam, że oceniacie tak surowo, bo wśród Was jest wiele osób, które traktują BDSM bardzo prywatnie..jakby to określić..za zamkniętymi drzwiami sypialni, tak, że żaden z Waszych sąsiadów nie pomyślałby nawet jakie macie upodobania - to jest dobre i pokazuje przywiązanie - tym razem nie sznurem

- wzajemne uczucia, być może jesteście kochającą się parą z długoletnim stażem, może nawet macie dzieci i te praktyki są zdecydowanie ukryte i znane tylko Wam obojgu, dlatego nie do pomyślenia jest dla Was dominacja publiczna, wydziwiane inicjacje, publiczne okazywanie swej pozycji w knajpach czy barach czy tak jak kolega wyżej napisał - w lesie z oczekiwaniem czy przyjdzie Pan czy ktoś zupełnie obcy i nakryje.
Myślę, że to nas dzieli. Są tu osoby traktujące BDSM jako formę spełnienia seksualnego w obrębie dwójki kochających się osób, która nie wyobraża sobie by dowiedział się o tym ktoś postronny, jak i tacy dla których dominacja publiczna jest warunkiem, wręcz czasami, koniecznym. Tacy, którym tylko to pozwoli na całkowite spełnienie, czy wreszcie tacy, między którymi prócz relacji Pan-uległa czy Pani-uległy, nie ma żadnego uczucia, prócz zwykłej przyjaźni.
Myślę że Ja, kolega z Torunia czy mój poprzednik z Warszawy wykazujemy przejawy surowszej dominacji bowiem, w obrębie zaufania i wzajemnej zgody, jesteśmy zdecydowani posunąć się trochę dalej ...

Mamy różne poglądy, ale szanujmy zdanie innych i nie sprzeczajmy się, bo po co?
Ale nieskładnie napisałem..

Pozdrawiam!
P.S. Kolego z Warszawy - A jak się w tym lesie zgubisz?

Ja już raz straciłem rozeznanie w terenie - kobitka przywiązana zawału dostanie jak nie wrócisz po nią, bo zapomnisz, gdzie przywiązałeś



Życie w klimacie BDSM nie jest tylko spełnianiem fantazji - jest sztuką...
nietuzinkowypan@wp.pl
GG: 60366320
Więcej zdjęć: www.sztuka-dominacji.flog.pl