Uległa moze wybierać błekitna...między fejkiem,domisiem czy prawdziwym Dom. Może też wybrać między kimś mniej a bardziej kompatybilnym,czy będzie z nim pisać czy nie....PISAĆ. Ja mam na mysli nabijając się z tematu jeden level wyżej. Ręka na karku,spojrzenie w oczy...niby nic ale jeśli doszło do spotkania to dotąd decydowała sub,od Dom zalezy co z tą ręką dalej zrobi. Oczywiscie mam na mysli takiego który nie zegnie sub w pół i nie zacznie majstrować przy rozporku. Reasumując,sub wybiera kandydatów....partnera wybiera strona Dom choćby dlatego że jest jej ,wiedzącej o co kaman znacznie mniej. I nie chodzi tu o facetów ale o obie płcie po aktywnej stronie bata...a czemu? Bo trudniej jest być kimś,uważającym,myślącym i nieustannie czujnym (zagrożenia sesyjne choćby). Gdyby chodziło o samo,,dymanko'' to jesteśmy na tyle inteligentni by zapewnić sobie odpowiednią ilość atencji w wanilii by nie mieć z tym problemów. A skoro nie chodzi o to a człowiek jest z natury istotą leniwą...to jest nas mniej więc jestesmy towarem deficytowym.
Domination1978 napisałeś że deficyty są po obu stronach,pozwalam sie sobie z tym nie zgodzić i coś zasugeruję. Nie zauważyłeś czasem że sub pojawiają się na zasadzie,,fali''? To poczekaj,jeszcze możesz zatęsknić za cichym wieczorem i całą kołdrą

)
co do ,,pierdylionów '' wiadomości i niedobrych uległych nie odp. na Wasze drodzy przedstawiciele strony Dom. Może uznajcie że to ich strata nie Wasza,jesli jesteście realni i znacie bądź chcecie poznać realny klimat to na bank prędzej czy później i dla Was zacznie się czas,,grzybobrania'' Pewnie jest tu sporo osób bardziej ode mnie doświadczonych ale albo maja inne strategie łowieckie albo się nimi nie dzielą. Pan nie musi zapierdzielać za uległymi,jesli jest tego wart to same go znajdą leżącego na dnie jeziora i pozwalającego by mu ptaszki wydziobywały z między zębów reszki ostatniego posiłku....chillout to gwarancja sukcesu a nie hiperaktywność.
Szukam,przyuczę i poprowadzę.