#5540658 03.08.2020 07:49:26
A z Tobą kruszynko to widzę, że sprawa bardziej skomplikowana. Czyżbyś była sympatyczką lub wręcz aktywistką ruchów mniejszości seksualnych a goreanie pozostają w tej kwestii bierni i macie konflikt na tym tle? Byle byście tylko nie pokazywali publicznie tej przysłowiowej gołej dupy, co daje efekt przeciwny do zamierzonego, to popieram. A co do samego bdsm, to znaczy BDSM, każdy kto się tu kręci, wie jak każdą z tych literek tłumaczyć. Tylko to D tak różnie, jedni, że dominacja inni, że dyscyplina, ja dodałbym jeszcze F, czyli wspomniany przez Ciebie fetysz.Hasło byłoby bardziej pojemne. I teraz tak, bo jak to zwykle u Ciebie nie wszystko jasne. Np ja w zasadzie fetyszysta z lekkimi inklinacjami do ulegania w pewnych sytuacjach, nie zainteresowany ogromną większością praktyk zawartych w haśle BDSM nie powinienem uczestniczyć według Ciebie w prowadzonych tu klimatycznych rozmowach? Jak to wyważyćć, czy ktoś jest wystarczająco zagłębiony w klimat? Według mnie tym samym co goreanie są związki FEMDOM, takie "czyste", gdzie nie chłop a baba posiada pierwsze i ostatnie słowo. Powtórzę się, ale dla mnie tak jak już pisałem jedne i drugie są chore, ale nie mam zamiaru z tego powodu komukolwiek odbierać prawa głosu. Gotuje się we mnie tylko wtedy kiedy ktoś próbuje robić to w stosunku do mnie, bo z tych swoich szerszych preferencji tworzy taką nową "religię", stąd moje nawiązywania do sekt. W życiu gorean dominacja występuje na pewno, czyli literka D mamy zaliczoną. Poza tym ciekawi mnie to dobrowolne zniewoleni, o które zapytałem i do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi. Nie zniechęcajmy niech pisze kto chce z zachowaniem oczywiście pewnych przyjętych za uniwersalne norm współżycia.