#7868901 07.10.2021 21:00:55
Dla mnie nie, gdyż jestem pragmatykiem i uważam to wszystko razem wzięte jako jeden i ten sam kicz, tylko w innej oprawie.
Jeśli chodzi o fakty, to lepsze są materiały archiwalne, źródłowe, historyczne a nie fikcja literacka.
Omijam tego typu "literaturę", bo to jak nałóg tłumi świeżość w postrzeganiu prawdy, programuje na określone "potrzeby", odciąga od autentycznego bycia, poznawania empirycznego. Do tego, niepopularne! książki tego typu oddalają człowieka od jego własnej kultury i tożsamości, jako przejaw masowego, globalnego, postkomunistycznego niszczenia twórczego indywidualizmu.
Słowo, ma moc sprawczą, nie zapominajmy, że słowani pisze się rzeczywistość, tylko jaką i komu?