To trochę labilna ta Femdom, jak ciągle jej się zmienia. Jak myślisz ile ten teatr życzeń może trwać? No ja bym się tak nie starała dogadzać sługusowi.
Wiele rzeczy. Jedni robią to od razu inni potrzebują czasu. Byliśmy w gościach i jak zawsze żona nas pakowała. Przyznała się, że specjalnie nie zapakowała moich majtek i byłem zmuszony nosić jej. Swoje wyprałem i jak wyschły to się przebrałem. Swoją drogą bardzo miłe w dotyku
Czy to można nazwać powolnym wdrażaniem w femdom. Żona jest dla mnie chamska, rozkazuje mi, nie ma seksu, przytulania a ja jestem dla niej bardzo miły.
Początek startu, to jak masło maślane. Femdom, to nie proces, dlatego też w femdom nie ma początku i końca, nie ma celu, w którym rozwijają się działania Femdom, własnie na tym, w odróżnieniu od d/s, opiera się dynamika femdom. Czyli na naturze Kobiety się opiera, a nie na założeniu/zamierzeniu dominy.