forum SzkołaBDSM

Jak żyć
T#626596
Facebook
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8160002 03.03.2024 21:19:14
Trudno jest powiedzieć komuś jak ma żyć.
Musisz sam to odkryć, kim jesteś, czego chcesz od życia.
Jedyne co mogę Ci powiedzieć, nasza seksualność jest częścią nas, nie jest nami.
Jakie elementy mają określać i sterować Twoim życiem, zależy od Ciebie.
Z czasem, jak będziesz uważany, refleksyjny, może odkryjesz jak żyć zgodnie z samym sobą.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8160151 04.03.2024 12:18:34
Oddać kontrolę, a być uległym,to są dwie inne bajki. W czym miałoby doświedczenie pomóc, skoro napisał, że wie. Zwyczajnie, coś mu się spodobało i teraz chce. Doświadczać będzie równie błędnie, jak to spostrzegł.
wpis edytowany 04.03.2024 12:23:47
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8160152 04.03.2024 12:24:41
A co to jest ta niezależność?

Natura seksualna, to coś, co można ułożyć sobie, jak się ją posiada, a nie jest się nią. Jak można posiąść własną naturę, to i wszystko inne też.
wpis edytowany 04.03.2024 12:29:08
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8160196 04.03.2024 14:14:45
Niema nic złego w tym, że nie wiemy co robić.
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8160223 04.03.2024 15:35:13
"kogoś"
Jeżeli niema treści, "ktoś" może być za mało, źle smakować.
No ale to od nas zależy, czego szukamy, a jak znajdujemy, co z tym chcemy zrobić.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8160231 04.03.2024 16:17:13
To już robi różnicę.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8160618 06.03.2024 05:45:50
Wiele osób, gdy coś zobaczy, chce to mieć natychmiast, nawet jeśli to są niematerialne sprawy, mechanizm jest ten sam. Jeśli ktoś ma coś w naturze, co odkrył, nie jest to dla niego obciążeniem, tylko czuję się w tym wyzwalająco. Z tego powodu, wygląda mi to raczej na błędny tor myślowy. Uniknąć relacji, bo to wygodne, ale podstawą życia jest relacja, człowiek to jest relacja.

BDSM to także zależność, bez której nie istnieje taka relacja (ze światem).

Jest tak, że wielu uległych pisze, co to by chcieli od swojej Femdom, albo kogokolwiek, najważniejsze, że oni chcą i czego potrzebują. Oczywiście, że jest to temat znajomy nam i ta sprzeczność jaką odpisujesz jako próby oddolnego wymuszania = manipulowania. Zasadniczo wynika ona z braku gotowości i niskiego potencjału duchowego do służby. Od tego trzeba także odjąć element wiedzy i zrozumienia funkcjonowania takich relacji. Nie są one ani wygodą, ani przyjemnością, tylko tym, co ludzie potrafią z sobą zrobić idąc drogą klimatu, oraz co oferują na tej drodze (która daje im wyzwolenie, a nie komplikuje i gmatwa). Stany splątania tu są mniej spotykane, w to miejsce wchodzi kooperacja i proste wyrażanie myśli. Relacja może nie być tym, czym myślisz, że jest, a to jest pełna obecność. Nie tylko przebywania ciałem.

To, że ktoś czegoś chce dla samego chcenia, lub, że coś się kłóci, to może kłóci się to właśnie, że on czegoś chce, lub myśli, że chce i ten element nie pasuje do kontekstu życia.
wpis edytowany 06.03.2024 06:11:08
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8160630 06.03.2024 07:58:57
Dlatego właśnie, trzeba iść zawsze w kierunku tego, co nas równoważy.
Mimo że nie zawsze, pokrywa się to z pragnieniami.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8160717 06.03.2024 12:10:26
Jeśli coś jest takim obciążeniem, jak opisane zostało, nie pasuje do kontekstu życia, wówczas można kierować się pewnym umiarem, także w wartościowaniu. BDSM nie istnieje w sferze życzeń, tylko jest stanem zastanym. O BDSM mówimy jako o całym spektrum zdarzeń, które odpowiadają realności i rzeczywistości.

Naturalnie są także ścieżki duchowe w BDSM, ale dalekie od sfery pragnień nabytych.
Doza równowagi, dystansu i abstynencji daje lepszy wgląd niż gonienie króliczka.
wpis edytowany 06.03.2024 12:23:02
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8160735 06.03.2024 13:23:38
Pułapy o których mówisz, doświadczenie ich, jest jakością samą w sobie.
Najgorzej, gdy jest zapętlenie za króliczkiem, bez świadomości tego.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8161416 09.03.2024 07:32:26
Może być za młody, by to zrozumieć. Wiele spraw to kwestia czasu, życiowego obycia.
wpis edytowany 09.03.2024 07:32:49
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8163540 18.03.2024 08:28:21
Postanowiłem coś napisać bo temat wydał mi się jak dramatyczny.

Zacznijmy od tego że niektórzy jeśli już mówimy o depresji to w ciągotach
do bycia uległym czy seksualnej uległości dopatrują się niskiego poczucia
własnej wartości. Więc kończ szkoły rób kursy, zarabiaj pieniądze, rozwijaj się zawodowo.
Dbaj o zdrowie i o swoje ciało. Rozwijaj swoje zainteresowania.
Staraj się mieć dobre relacje z bliskimi i przyjaciółmi.
Brzmi banalnie ale ma to swoją siłę oddziaływania.

A czy jesteśmy wolni? czy to możliwe? Są i poglądy że nie. Bo jesteśmy
uwikłani w swoją karmę. Lub jeśli ktoś woli inną wersję.
Ten świat stworzony jest przez Boga i to on jest wielkim tyranem ponad nami.

Ja bym oddzielił bycie szczęśliwym od tego czy życie układ się zgodnie
z naszymi planami i zamierzeniami. Bycie szczęśliwym to stan umysłu nawet jeśli
cześć rzeczy idzie na przekór naszym planom. Nawet jeśli wciąż doświadczam
niepowodzeń to mogę być szczęśliwy. Trzeba się cieszyć życiem takim jakie ono jest.

Ktoś kiedyś mi powiedział : musisz wiedzieć gdzie chcesz mieszkać, co chcesz w życiu robić
i jak żyć. I choć dostrzegam w tym pewną logikę mogę powiedzieć że po
latach mogę na te kwestie odpowiedzieć jedynie dość ogólnikowo ale to wystarczy.
Mogę natomiast powiedzieć że co jakiś czas coś się zmienia w moim życiu.
Doświadczam wtedy stanów depresyjnych i muszę sobie wyznaczać nowe kierunki nowe cele.
Znów muszę się od nowa odnaleźć. Muszę się przekształcić i wtedy jest ok.
Przynajmniej na jakiś czas. Ale myślę że tak pewnie będzie do końca mojego życia.
Widzę to jako pewien nieustanny proces. Bo różne rzeczy w naszym życiu się zmieniają czy
tego chcemy czy nie.

A co do seksualności to uważam że jest to energia która się w nas co jakiś czas przejawia
z mniejszym lub większym nasileniem
Na tym świecie jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy takie potrzeby. Jest to cześć nas samych
tym też jesteśmy będąc ludźmi. Zdarzają się tacy którzy nie potrzebują ale to znikomy procent
całej populacji. Jednak wierzę że to my w swoim umyśle wyznaczamy te tendencje które są dla nas wiodące.
Te które z dłuższej perspektywy przynoszą nam coś pozytywnego.
Bo życie to takie trochę zbieranie ziarnka do ziarnka.
Funkcjonowanie w społeczeństwie praktycznie zmusza nas do osiągania pewnych rzeczy czy to dzięki własnej
pracy czy sposobem ale jednak nie jest to całkiem beztroskie życie z dnia na dzień.

Jak żyć?
Nie wiem.
Co jakiś czas od nowa muszę sobie odpowiadać na to pytanie.
I wciąż podejmuję to wyzwanie.


Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8163640 18.03.2024 12:18:51
Jako ludzie mamy takie potrzeby, ale jakie?
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8163646 18.03.2024 12:21:13
A co do życia "sposobem"....kraść, albo uczciwie pracować. Nazwijmy to po imieniu.
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8163735 18.03.2024 15:56:53
niekiedy można coś uzyskać dostając od kogoś nm od rodziców lub w spadku.
Lub dzięki znajomościom mieć ułatwienia w niektórych sprawach.
Jesteśmy ludźmi od narodzin do śmierci.Tak mniemam (żart).
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8163780 18.03.2024 19:13:14
Nie uważam, by seksualność była przypisana człowieczeństwu, ani ludziom z osobna. Raczej zwierzętom.

Posiadać, czyli kogoś, coś posiąść. Polega to zasadniczo na tym, że nie usprawiedliwia nikogo dobre źródło pochodzenia czegoś. Dlatego, do piekła drogą różami też usłana. Każda myśl, a nawet idea w głowie posiadacza, jest rzeczą. Raczej chodzi o posiadacza. Taki umysł nie jest wolny, jest uwikłany pewną postawą bez głębszego wglądu w stan tych rzeczy. I tak jak piszę, to może być wszystko, co da się wyartykułować.

Klimat też zaczyna się od jakości - stanie w relacji, a nie od tego, co da się o niej wyrazić. To jest dynamika relacji właśnie. Nie jakieś praktyki, tylko zrozumienie jej dynamiki, stylu.
wpis edytowany 18.03.2024 19:25:23
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8163782 18.03.2024 19:19:24
są różne koncepcje człowieka bez wątpienia
droga koleżanko samo nie bo nie w moim wypadku nie wystarczy
to o czym piszesz co Ciebie tak interesuje
na przykład poczytaj Arystotelesa a to wiadomo było dawno temu
bo to była starożytność
pozdrawiam
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8163787 18.03.2024 19:42:10
Płeć, czyli seks, jest atrybutem rodzaju zwierzęcego.
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8163788 18.03.2024 19:47:25
jeżeli nie widzisz powiązań to rozumiem że zaprzeczasz że jesteś kobietą?
nie mam nic przeciwko rozmowom jeśli nie zamieniają się w bezsensowny bełkot typu nie bo nie bo właśnie tak
pozdrawiam
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#8163791 18.03.2024 19:57:52
To jest akurat typologia Arystotelesa. Tylko pojmowana jest od szczegółu od ogółu, nie jak jest, czyli metafizycznie.

Powinno być: zwierzę- człowiek - płeć(bez znaczenia jaka)- seks, nie zaś płeć- jaka?- seks- jaki? - człowiek- jaki? i.....płeć.....na wieki wieków amen, i wszyscy święci.

wpis edytowany 18.03.2024 20:20:45
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss