forum SzkołaBDSM

Brzydka domina (szuka związku)
T#632480
Facebook
ljgdasfhk
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8182374 25.05.2024 20:52:50
Zastanawiam się, czy istnieją na tym świecie w ogóle ludzie, którzy związaliby się z kobietą, która w ogóle im się nie podoba, właściwie to jest obiektywnie brzydka i nie wpisuje się w gust żadnego mężczyzny. A „przerobiłam” już ich dziesiątki, więc nie jest to stwierdzenie na wyrost.

Na logikę wydaje się, że to nie ma racji bytu, przecież wiadomo, partner musi się podobać, z drugiej strony jednak czasem widuje się w internecie przypadki, gdy ktoś naprawdę skrajnie nieatrakcyjny, niepełnosprawny jest w związku, a u mnie chyba jeszcze nie wygląda to aż tak źle...

Kolejna sprawa, że realnie dominujących kobiet jest bardzo niewiele, więc też wydawałoby się, że znalazłyby się osoby, dla których większą wartością będą wspólne preferencje seksualne, to że partnerka będzie w stanie ich zdominować, nakręcić, sprawić, że poczują się wspaniale. Bo z różnych moich przelotnych relacji wiem, że przy odpowiednim zgraniu fetyszy to potrafię, a naturalna potrzeba dominacji jest we mnie od dziecka.

Co do charakteru też sądzę, że jest w porządku, wiele ludzi chce się ze mną zaprzyjaźnić, mówi, że jestem świetną osobą, dobrze się ze mną rozmawia.

Tylko nikt nie jest w stanie zobaczyć we mnie kandydatki na stały związek.

Czy jest sens w ogóle szukać, czy poddać się, zaakceptować fakt, że nie znajdę nigdy nikogo? Ogólnie to szukam od czterech lat, w tym od trzech na stronach związanych z bdsm.

Co do moich wymagań, przyznam, że szukam kogoś niskiego. No ale nawet porzucenie tego wymagania nic by mi nie dało, bo niscy mają i tak mniejsze powodzenie, więc jeśli oni mnie odrzucają, to wysocy odrzucaliby tym bardziej. Inne rzeczy które ciężko byłoby mi zaakceptować to brak depilacji, broda, duża ilość tatuaży czy nadmierna muskulatura, a więc w zasadzie rzeczy będące czyimś stylem i indywidualnym estetycznym wyborem niż jakąś obiektywną nieatrakcyjnością. Wydaje mi się też logiczne, że nie chciałabym dużej różnicy wieku oraz że chciałabym się z kimś dobrze dogadywać z charakteru.

Prosiłabym także o powstrzymanie się o komentarzy i rad dotyczących tego co mogę poprawić w swoim wyglądzie. Nie wiecie o mnie i moim życiu nic, więc proszę o uznanie, że w tym momencie naprawdę nic więcej w tej kwestii zrobić nie mogę, choćbym chciała i próbowała z całych sił.

Mam 28 lat. Kontakt slonecznik.luskany.1@gmail.com
wpis edytowany 25.05.2024 20:54:55
Sissy40Poznan
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#8182375 25.05.2024 20:56:09
Witam Pani w relacji Pani uległy nie liczy się wygląd a usposobienie Pani odobgvszukajace Pani w latexie TK pseudo ulegli zapatrzeni na filmy co nie ma nic wspolnego z realacja Pani - Uległy
Ja cały czas szukam Pani Realnie
Markis
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8182379 25.05.2024 20:59:53
Każda zmora znajdzie swego amatora...
Albo
Stephen Hawking, słynny matematyk, fizyk, naukowiec, który cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne, na wózku, obiektywnie nieatrakcyjny poznał jednak atrakcyjną kobietę, która została jego żoną...
Tak więc po prostu jeszcze nie trafiłaś na swego.
Odpowiadając na Twe pytanie, tak... jest sens...



Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
Niewiazanasu
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8182429 26.05.2024 10:05:25
Nie ma brzydkich ludzi... To co robisz,Twoje pasje,cechy,energia,pomysły, pozytywne usposobienie sposób pochylenia nad drugim człowiekiem to czyni z nas ciekawymi,intrygujacymi i pięknymi. To,ze wiesz ,ze potrzebujesz mężczyzny o naturze uległej to plus i wieksze szanse na powodzenie relacji bo dopasowania pod tym kątem to niesamowite spoidło i baza do wspolnego celebrowania zycia. Poruszaj się i bądź sobą,mów,rozmawiaj,bądź autentyczna,daj się znaleźć..... określone "pudło puzzli"przecież już znasz wesoły....jak będziesz w tym "pudle" cieszyć się życiem to trafisz na swoje dopasowanie. Wiesz o sobie wiecej niz ja w Twoim wieku.... Ja mojego ulubionego człowieka na ziemi odkryłam dopiero w wieku 38 lat. Wszystko możliwe....



Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
Niewiazanasu
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8182430 26.05.2024 10:11:27
Markis Stephen Hawking miał umysł "do ssania" sama chłonęłabym z pasją całą sobą... o to chodzi.



Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
Markis
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8182431 26.05.2024 10:23:55
Toż o tym piszę...
@ljgdasfhk nie pisze o atrakcyjności mentalnej, lecz fizycznej.



Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
Ando
poziom 4
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8182434 26.05.2024 10:39:41
Jeżeli widzimy pary w internecie
które uważamy za dziwne bo ktoś
wydaje nam się nie atrakcyjny
to zapewne chodzi o miłość a nie
o całkowicie chłodna kalkulacje.
To tak naprawdę nie jest całkiem
przewidywalne. Bo przecież ani wspólne
pasje czy zainteresowania nie są gwarancją
powodzenia z racji dobrego dopasowywania. Ani ich brak nie jest przeszkodą. Oczywiście atrakcyjność do pewnego stopnia ma znaczenie. Ale jeśli mówimy o byciu z kimś na codzień to jest już całkiem inna bajka. I jeśli coś jest bardzo nie tak to żadna atrakcyjność nie powstrzyma nas przed ucieczką.
wpis edytowany 26.05.2024 10:41:52
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8182578 27.05.2024 06:53:06
A kto to wymyślił, by być z kimś?
Markis
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8182636 27.05.2024 11:39:57
A to ktoś musiał wymyślać? Większość po prostu czuje taką potrzebę.



Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8182637 27.05.2024 11:42:13
Bycie z kimś wymyśliła zapewne matka natura. Wiadomo dlaczego.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8182655 27.05.2024 12:14:28
Gdyby się nad tym głębiej zastanowić, to pobudki bywają marne, czasem coś korzystnego z tego wychodzi, jak istnieje zbieżność w postawach do świata, w moralnym nastawieniu itd., niemniej jednak to generalnie z przypadku, lub wypadkowej. Zasadniczo relacje są spisane na porażkę i czynnik wyglądu nie jest, ale bywa znaczący. Czasem jest pretekstem tylko do zakończenia czegoś.

Jeśli czuje się relację do klimatu, swe odniesienie, to za kluczową uważam samą tę postawę w budowaniu "klimatu" w sobie, z ludźmi, którzy to rozumieją, wyznają i nadają temu wartość bez tendencji do przeceniania innych, tylko realnie oszacowanych wartościach.

Najlepsi niewolnicy, to właśnie ci nieurodziwi, mający wewnętrzną pasję do posłuszenstwa, którą żyją. Trudno mi pisać o tzw.dominujących, bo to grono wybitnie różnorodne i często labilne.

Generalnie w klimacie ludzie mają inne priorytety niż uroda, jeśli są dyspozycyjni fizycznie, to kosztem czegoś a i na tym to polega, że oddają to, co cenne.
wpis edytowany 27.05.2024 12:23:27
ljgdasfhk
Użytkownik
#8182724 27.05.2024 14:51:50
@kruszyna może niektórzy traktują bdsm jako coś w rodzaju hobby, dla innych to raczej fetysz czy po prostu preferencje seksualne i nadal zależy im na stałym, monogamicznym związku oraz na dopasowaniu seksualnym w tymże związku.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8182812 27.05.2024 17:49:13
Gdzie tu coś masz o BDSM napisane w mojej powyższej wypowiedzi?
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8182815 27.05.2024 17:54:37
Brzydota jest cenną kategorią kontrowersji w sztuce. Kto tego nie pojmuje, co on może wiedzieć o świecie oddalonym od matki natury. Nawet ta porzuca własne rodzone dzieci.
Powroznik
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Wągrowiec
#8184161 01.06.2024 20:46:21
Jeśli się z kimś wiążesz bo Ci na nim zależy to wygląd nie ma znaczenia. Nie ważne w jakim jesteś w związku. Dbasz o tą osobę kochasz ją dajesz jej radość i szczęście w tym erotyczne. Czasem życie przenika BDSM. To wewnątrz ma znaczenie
Markis
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8184235 02.06.2024 11:29:27
Trochę inaczej bym ujął. Wygląd ma znaczenie, tylko pojęcie piękna jest subiektywne. Jeśli ktoś się z kimś wiąże, ta osoba jest dla niego piękna, choćby dla innych była brzydka. Po prostu o gustach się nie dyskutuje.



Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 4
#8184267 02.06.2024 12:26:52
Pytanie, ile to przetrwa oparte na subiektywiźmie i kto jest subiektywny, a kto ma być w tym obiektywny.

Kluczowe są wartości w rozumieniu i postrzeganiu piękna, ideał epokowy. Przykładem może być Wenus z Willendorfu. Zgodzę się także z tym, że taki wzór piękna i brzydoty dopełnia moralność. Dlatego opowieści o brzydocie (przykładowo w formie malarstwa) są ukazaniem tła historycznego. Brzydota jest brzydotą, a piękno pięknem, choć co przynosi większą wartość, lub jest jej nośnikiem...warto sobie odpowiedzieć.


wpis edytowany 02.06.2024 13:18:49
Markis
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8184279 02.06.2024 13:48:39
Można zapytać kto jest obiektywny, bo subiektywny jest każdy.
To że Tobie coś się podoba, nie oznacza, że mi się spodoba. I to jest subiektywizm. Każdy kieruje się swoimi odczuciami.



Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 4
#8184299 02.06.2024 15:00:21
Tak sobie można, ale do czasu. Jak się ludzie starzeją, jak następuje rozkład, to można sobie subiektywnym być. Owszem to funkcjonuje, ale jak jest dobrze, albo w miarę bezpiecznie, by tak się wyrażać o pięknie. Jak się zaczyna prawdziwa brzydota, to nagle znikają opinie i ludzie, albo ....jesteście już uwięzieni.

Starcze ciała, zwisające tkanki, wory pod oczami i inne zniekształcenia. Picasso lubił przedstawiać fazy degradacji cielesnej.
Czy to jest do podobania- można, ale raczej do myślenia o nietrwałości materii i odczucia dyskomfortu (by wybić z zachowawczości umysł). Co można na takim liniowym konstrukcie człowieka oprzeć, chyba tylko na chwilówki, zabawy, na podtrzymanie iluzji i tabu.

Generalnie faceci w większości mają tak, że wybiorą sobie to piękno tymczasowe, ale jeszcze do tego gustują w wewnętrznie szpetnych istotach bez moralności. Wybierają gorszą wersję piękna i mają problem z oszacowaniem ich wielowymiarowości w zakresie wewnętrznych predyspozycji i intencji.





wpis edytowany 02.06.2024 15:24:03
Niewiazanasu
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
#8184348 02.06.2024 18:36:04
Dokładnie Kruszyna.... "Opakowania" zmianiają się nam nieubłagalnie i w sztuce o której wspominasz to zatrzymuje. Jak widzę starczą twarz ujętą na obrazie,lub gdzieś postawę całą człowieczą będącą dowodem upływającego czasu to zawsze wyobraźnia szybuje probując kawałek historii odczytać owej starości.
W związkach priorytety obojga z czasem sie zmieniają,łączą przeżyte emocje,zostaje podobne usposobienie, poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka i dbanie by jak najdłużej być i by starczyło na jeszcze trochę wszystkiego.... Najważniejsze by nadal smiać sie gdy jedno patrzy w oczy drugiemu pomimo pampersa i opadających powiek ,D





Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl