#8325857 26.10.2025 07:58:31
...i subkulturze czerni?
Oczywiście sam gotyk epokowy nie jest tym samym co współczesna subkultura oparta głównie na muzyce lat 80-tych. Czy tak rzeczywiście było pozostawiam do rozstrzygnięcia.
Co mnie jednak chyli ku tym dwóm zjawiskom i ich historii jest mroczność i wyostrzenie pewnych ascetycznych cech. Temat więc dotyczy mroków, cieni i zaciemnienia w klimacie oraz nurtu średniowiecznego.
Lochy, kaptury, maski bez otworów na oczy, także te ciężkie, kuliste na głowę. Elementy nieokreślone jasno co do przebiegu.
Epokowy gotyk był raczej stylem nocnym, wpuszczał niebiańskie światło i, co widać w architekturze, wzmacniał jego barwność w oprawie przemienienia.
Oświecenie w nucie czerni, rola pracy nad lękiem i tym, co mniej widoczne. Duchy, istoty eteryczne, wprowadzanie tego, co ulotne w klimat.
Sama należę do sceny średniowiecznej i późnośredniowiecznej, nie zaś do subkultury gotyckiej. Czy ktoś tu jest w moim guście w życiu...i "po życiu"?
Oczywiście sam gotyk epokowy nie jest tym samym co współczesna subkultura oparta głównie na muzyce lat 80-tych. Czy tak rzeczywiście było pozostawiam do rozstrzygnięcia.
Co mnie jednak chyli ku tym dwóm zjawiskom i ich historii jest mroczność i wyostrzenie pewnych ascetycznych cech. Temat więc dotyczy mroków, cieni i zaciemnienia w klimacie oraz nurtu średniowiecznego.
Lochy, kaptury, maski bez otworów na oczy, także te ciężkie, kuliste na głowę. Elementy nieokreślone jasno co do przebiegu.
Epokowy gotyk był raczej stylem nocnym, wpuszczał niebiańskie światło i, co widać w architekturze, wzmacniał jego barwność w oprawie przemienienia.
Oświecenie w nucie czerni, rola pracy nad lękiem i tym, co mniej widoczne. Duchy, istoty eteryczne, wprowadzanie tego, co ulotne w klimat.
Sama należę do sceny średniowiecznej i późnośredniowiecznej, nie zaś do subkultury gotyckiej. Czy ktoś tu jest w moim guście w życiu...i "po życiu"?
wpis edytowany 26.10.2025 08:29:28