Mój status lojalnościowy, hmmm wyznacznikiem jest ego oraz jego postrzeganie / moralność. Nie wiem czy ktoś może o sobie powiedzieć czy jest czy nie lojalnym. Czyny określaja, można o nich dyskutować przedstawiając powody decyzji co może miec wpływ na finalną opinię.
To, o czym piszesz jest dość współczesne. Także to, jak piszesz. Rzecz jednak w tym, że nie ogarniesz tego słowami w stylu modern art. Gdy tu pojawi się taki osobnik, poznasz różnicę w retoryce. Są jednak raczej niedostępni. To klasyka ich zachowania. Możemy z historycznego punktu widzenia podjąć sprawę.
Jeżeli dobrze rozumiem o czym piszesz, to rozrózniam fascynację i dążenie do tego o czym piszesz, w tym temacie natomiast nie mogę nie dostrzegać tego że te aspekty były wynikiem - miały inne powody. Toteż ich geneza ma złe nasączenie. Człowiek ma żądze które mają różne zabarwienie, gdy są one wynikiem pożądania i takiej drogi są czyste i piękne...
mnie zniesmacza dwulicowość porządania, skryte oblicze pod plaszczem...
wyobraz sobie piękno nagiego bezwstydnego ugruntowania na bazie którego tworzy się lojalność prawdziwej natury...
Chyba lojalność biznesowa, haha. Wielu mężczyzn poddaje się sterylizacji w tajemnicy pod żonami, jak myślisz dlaczego? Coś im się przestawia w mózgach, czy coś ich oświeca? Ja jestem liberalna, jest to jednak rodzaj wybiórczego absolutyzmu.
Temat jednak dotyczy czystości i lojalności prawdziwej, nie zaś psychiki graczy. Masz to napisane w początku, nie będę powracać do kwestii dynastycznych. Raczej nie widzę tu czucia tematu od tej strony historycznej, coś przetwarzasz, ale po swojemu.
... jak by na to nie patrzeć i jak daleko w historię by nie sięgać... ... autorytaryzm, lojalność na tym budowana jest wynikiem strachu przed utratą ... na bazie / pod płaszczem zwierzęcych potrzeb budowano wzniosłe nazewnictwo... ... tj. oddanie fikcji w imię zwierzęcia zawsze prowadzi do braku równowagi - dlatego ten świat jest taki a nie inny.
Natomiast żyletki w oczach i dobrowolnie skrzyżowane ręce by nimi perwersyjnie i szczerze zarządzać są wolnością.
Nikt nikomu rąk nie krzyżował, a i eunuchowie tego nie stworzyli. Dziękuję za wypowiedzi na swój sposób szkocki, uznam je za próbę dezintegracji. I postawienia patriarchalnej kropki nad I.