#587173 12.10.2010 20:57:14
Ten moj kodeks to to, co wczesniej opisalam odnosnie umowy i podmiotowosci relacji. Oczywiscie przed zawarciem kontraktu jestesmy partnerami deklarujacymi pewne predyspozycje, rozumiejacymi zasady majacej nastapic sytuacji czy relacji. Czasem jednak, mimo wczesniejszych oczekiwan, nie dochodzi do sesji, albo nastepuje ona zbyt wczesnie - bez negocjacji, wzajemnego poznania, wyznaczenia granic itd., dlatego, jak latwo sie domyslic, nie konczy sie w najlepszym przypadku zadowoleniem obu stron.
Piszac "pseudo dominator" mialam na mysli takie osoby, ktore nie maja wiele do czynienia z kultura bdsm, lubiace po prostu dominacje i majace pewne swoje cele, ktore poprzez powolywanie sie na bdsm probuja zrealizowac. To jest temat bardzo szeroki. Tacy osobnicy(albo osobniczki)najczesciej unikaja przejrzystosci relacji, badz ja upraszczaja wedle swoich upodoban, bywaja czasem teoretycznie przygotowani, ale z praktyka roznie o czym nie zawsze wczesniej informuja. Tego typu zachowania ogolnie mowiac bazuja na pieknych ideach bdsm, ale przekazuja innym zly ich obraz.
Z mojego doswiadczenia wynika, ze czesto od pierwszej chwili relacji przyjmuja oni pozycje dominujaca, ale nie interesuje ich, co potencjalnie ulegla osoba ma do powiedzenia, duzo oczekuja, i na predko wchodzia w uklad bez dokladnych uzgodnien i omowien, nie udzielaja odpowiedzi na zadawane pytania, co wynika albo z niedoswiadczenia, albo zlych intencji - obie sytuacje moga byc grozne. Dlatego mysle, ze warto przeprowadzac rzetelne negocjacje i rozmowy przed podjeciem decyzji o podejsciu do sesji czy wejciu w relacje z dana osoba(pomiedzy scenami tez ma prawo nastapic wymiana zdan), bo jest to czas na zorientowanie sie, kto jest kim i co soba reprezentuje. Gdy dochodzi element calkowitej uleglosci i dominacji nie powinno sie juz miec jakichkolwiek watpliwosci. Gdy procedury wstepne zostana odpowiednio przeprowadzone, latwiej o ich zachowanie w trakcie sceny, tak, by zarowno potrzeby dominacji jak i uleglosci uczestnikow zostaly wlasciwie zaspokojone. To tak ogolnie.