forum SzkołaBDSM

Posłuszeństwo jako fundament wymiany władzy
T#679697
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8400917 30.08.2026 20:43:44
W moim odczuciu bywają częściej gwarantem zawłaszczenia i przeforsowania, czyli takiej potocznie pojmowanej dominacji, ale to kwestia dojrzałości i brania na poważnie tego, za czym się podąża. Jeśli ślubowanie małżeńskie jest ślepą recytacją i realizacją modelu społecznych oczekiwań, nie zostanie odrobiny miejsca na autonomię, którą nosi się w sobie i jaką jest BDSM. Oczywiście nie mam na myśli tej wersji waniliowych urozmaiceń, tylko te związki klimatyczne, które docierają się w szlifowaniu "rozumienia źródłowych pojęć" - wartości architektury relacji.
Zawsze widziałam tę różnicę i nie znam tych wyjściowo kontraktowanych poza klimatem związków, w których ten konsensus istoty i języka byłby tożsamy. Każdy żyje swoim życiem w przemilczeniu. W BDSM musi być ta styczność i spójność, bo na nich bazuje cała dynamika wymiany władzy. Oczywiście pracując nad związkiem można wiele osiągnąć w małżeństwach, ale warto pamiętać swoje przysięgi i to na czym się opierają.
Poza BDSM- istnieje bardziej zdeterminowana forma płciowej wolnoamerykanki, w tym mieści się samo femdom, ale i maledom. Wiele tej terminologii nowego BDSM w teorii zapędza w kozi róg, komplikując proste reguły klimatyczne. Gdy pojawił się główny nurt modowy, cała ta teoria stała się taka dostępna dla jak największej liczby odbiorców, że łączyła wszystko w jedno. Dziś idea BDSM zyskala status społecznego kompromisu, a nie walki o prawdę, niezależność i krytyczną dojrzałość, już nie wyspomnę o szerszych, kulturowych wyzwaniach.
wpis edytowany 30.08.2026 20:50:44
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 1
#8401244 02.09.2026 23:00:08
Tak, bez stycznosci i spójności nie zadziała z pełną mocą dynamika wymiany władzy. Do wszystkiego trzeba jednak dorosnąć i dojrzeć a potem jeszcze zrozumieć te "żródłowe pojęcia" żeby to dobrze zafuncjonowało. Myśle że w klimatycznym zwiazku ważniejszym aktem jest wyrażenie poddaństwa niż ewentualne ślubowanie małżeńskie ale to już jest indywidualne podejscie zainteresowanych stron.
wpis edytowany 02.09.2026 23:02:43
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8401255 03.09.2026 07:23:11
Nie, raczej protokołem. Natomiast pytanie, czy to poddaństwo nie jest bliższe małżeństwu, gdyby się temu przyjrzeć formalnie?

Także w klimacie bywają ślubowania, zwyczaje, formalne wydarzenia.Tylko, niszowość dominuje w wyborach życiowych. Nie biznes.
wpis edytowany 03.09.2026 07:26:27
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8401332 03.09.2026 19:24:59
No właśnie chyba nie bo, w małzeństwie ślubują sobie dwie osoby to samo, wiec chyba w klimatycznym rozumieniu poddaństwa tu nie ma. Dlatego uważam ze stricte klimatyczne, śluby czy akty są ważniejsze niz te ogólne formalne pod warunkiem traktowania tego na poważnie.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8401337 03.09.2026 19:53:55
Może i coś recytują, ale jak mogą w pełni umysłu to samo głosić, skoro jedno jest z Marsa a drugie z Wenus? Albo rozumieją to hormonalnie, albo jednostronnie, albo wcale....albo z dozą artystycznej interpretacji.
BDSM lepiej tu wypada, bo różnice w neuroplastyczności mózgu różnych płci są bardziej uwzględniane.

Taka praktyka i konieczność.

wpis edytowany 03.09.2026 19:55:37
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 1
#8401428 04.09.2026 21:51:00
Czasem i z Marsa i z Wenus widac to samo np Ziemię. Tylko trzeba patrzeć w tym samym kierunku a to faktycznie nie takie proste. Tak tez uważam że BDSM lepiej wypada, no i ma lepszy sprzęt do tego zeby coś zobaczyć.
wpis edytowany 04.09.2026 22:23:05
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8401434 05.09.2026 06:46:03
Tylko, że ta widoczność ekstremalnie się różni. Tak samo, gdy jadą samochody, jedno oko szacuje ich bliskość zupełnie inaczej niż drugie. Widzenie obiektów i inteligencja przestrzenna to podstawowe kryteria cech płci oka. Choć problematyka w oczach jako takich i postrzeganiu organicznym się nie zamyka, to w antykulturowym wyrachowaniu daje się we znaki. Uważam, że instytucja małżeństwa jest antykulturową formą feudalizmu. Nie chodzi tu o ludzkie wybory i indywidualne podejścia, tylko o system niszczenia i czynienia ofiary z jednej ze stron. Z tego powodu jest tak niebezpieczna, a nie jak to w filmach z Hollywoodu.
Najpierw biznes ślubny, a potem monopolizm rozwodowy.
Wszystko skrojone miarą ludzkiej intencji.
Emancypacja wolności i bezwładności.

I dziwić się, że tak wielu szuka czegoś więcej w BDSM, gdzie wypadałoby negocjować, czyli precyzować swoje zamysły, w miejsce wyższych frazesów, które okazują się bardzo niskie. Jak to widać w praktyce poprawnego życia. I bynajmniej, ja tu niczego nie skreślam, preferują drogę redukcjonizmu w tej kwestii.

wpis edytowany 05.09.2026 06:50:09
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8401460 05.09.2026 22:12:23
Tak to prawda że postrzeganie otoczenia rózni się w zaleznosci od płci ale mimo to czasem udaje się dostrzec to samo.
Tematyka małżeństw nigdy mnie jakos nie frapowała, nie byłem i nie wiem czy bede, dla mnie ślub to rytuał, a potem życie małżeńskie i tak pisze swoje scenariusze zależnie od poczynań i intencji uczestników. Myślę że w BDSM wygląda to podobnie jedynie role sa jaśniej rozpisane i ustalone/wynegocjowane. Tu też intencja jest ważna.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8401463 05.09.2026 22:44:54
Może jako wypadkowa, o ile taka istnieje...

Dziś widziałam jakiś ślub, goście w sportowych butach, jakieś koszulki z nadrukami i balony, nonszalanckie garnitury, szampan nalany godzinę przed wypiciem.
Interesuje mnie los ofiar tych deklaracji...w różnych wyznaniach i tradycjach religijnych posłuszeństwo jest definiowane jako rodzaj lojalności. Od chrześcijaństwa po islam. Judaizm jest bardziej wyzwolony pod tym względem, ale i tak finanse są podstawą, po stronie męskiej. Dawniej płakały, że są wydawane za bogatego starca, dziś że muszą między nimi wybierać.

Przechodząc dalej, wielu przynosi tę traumę w klimat i swoje rozumienie potoczne. Posłuszeństwo staje się wykonawstwem, rodzajem wynegocjowanego zlecenia ....

Nie chcę tu już pisać więcej o tym, bo wiem dużo na temat tej oszukańczej praktyki. A skoro czasem widzi się to samo, to chętnie sprawdzę, czy nie znajdzie się tu ktoś, kto to potwierdzi swoim obrazem...
Pioo
#8401472 05.09.2026 23:51:17
Długo czytałem posty nasuwa mi się wniosek że jednak klimatyczne podejście do posłuszeństwa to świadome oddanie siebie ale jak połączyć oddanie ducha z ciałem. Jest tu bariera niestety fizycznie jesteśmy niedoskonali. Jako uległy widzę siebie jako osobę która w głowie jest nieograniczona fizycznie to niedoskonałe ciało dalekie od ideału . Czy jest szkoła która hartuje ducha i ciało tak aby stało się jednym Pani niewolnik.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8401473 06.09.2026 00:56:18
W ogóle nie łączyć. Duch nigdy w pełni nie dotknie materii, cały fenomen jest w tym, że materia zawiera się w Duchu, ale Duch w materię nie schodzi, jedynie ją oczarowuje, będąc Nieskończonością, Magiem.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8401475 06.09.2026 00:59:31
Shaolin jest bliskie hartowaniu w jednym. Przeczytaj kodeks.
Posłuszeństwo jako fundament wymiany władzy
T#679697
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!