#2554676 12.06.2018 07:00:49
Anthrax, ja cały caly czas myślę o pewnej sprawie. Taki przykład z życia wzięty. To oczywiście nie ma absolutnie nic wspólnego z rozstaniem, bo o czyms takim nie może być nawet mowy. Ale można ta sytuacja przekalkowac.
Wyobraźmy sobie, że nawiązujemy z kimś znajomość. Wymieniamy sporo sympatycznych e-maili. Rozmawiamy. Mamy ochotę na spotkanie. I w pewnym momencie coś nieznacznego zaczyna zgrzytać. I już wiemy, że nie znajdziemy się razem w sytuacji erotycznej, bo coś nam nie pasuje. I tu są 3 rozwiązania.
1. Ucinamy kontakt. Zero reakcji. Odpowiedzi na mejle oto
2. Mówimy sobie, że spotkanie nie ma sensu. Druga strona jest wściekła, wypomina 'stracony' czas. Pierwsza strona w odpowiedzi wywlela wszystkie drobne wady oraz to, co nie podobało się w korespondencji.
3. Mówimy, że spotkanie nie ma sensu. Wyjaśniamy motywy. Druga strona przyjmuje do wiadomości (być może czuła to samo a może jest jej żal, ale przecież to że będzie się wściekać i dogryzać to już nic nie zmieni). Kończymy ten poziom znajomości, który miał mas erotycznie zbliżyć. Ale znajomymi dalej jesteśmy, czasem zapytamy 'hej, jak tam leci'.
Wyobraźmy sobie, że nawiązujemy z kimś znajomość. Wymieniamy sporo sympatycznych e-maili. Rozmawiamy. Mamy ochotę na spotkanie. I w pewnym momencie coś nieznacznego zaczyna zgrzytać. I już wiemy, że nie znajdziemy się razem w sytuacji erotycznej, bo coś nam nie pasuje. I tu są 3 rozwiązania.
1. Ucinamy kontakt. Zero reakcji. Odpowiedzi na mejle oto
2. Mówimy sobie, że spotkanie nie ma sensu. Druga strona jest wściekła, wypomina 'stracony' czas. Pierwsza strona w odpowiedzi wywlela wszystkie drobne wady oraz to, co nie podobało się w korespondencji.
3. Mówimy, że spotkanie nie ma sensu. Wyjaśniamy motywy. Druga strona przyjmuje do wiadomości (być może czuła to samo a może jest jej żal, ale przecież to że będzie się wściekać i dogryzać to już nic nie zmieni). Kończymy ten poziom znajomości, który miał mas erotycznie zbliżyć. Ale znajomymi dalej jesteśmy, czasem zapytamy 'hej, jak tam leci'.