forum SzkołaBDSM

Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa.
T#594391
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 3
#8278071 24.05.2025 17:26:27
Jednak BDSM do tego nie służy. Zastraszanie i gra tzw. spełnieniem, typowe metody spłaszczania tematu i w sumie nie chodzi o strach, tylko patologiczny lęk, który wykolejeniec musi wzbudzić. Mamy na to literaturę, nawet trochę filozofii.

Często ulegli udają strach, nie lubię takiego cyrku. Nie lubię każdego cyrku. Szczególnie nie szanuję kłamstwa. Tak więc między historyczną rolą a historią jest spora granica.



wpis edytowany 24.05.2025 17:40:44
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8278113 24.05.2025 23:20:14
Nikt nie lubi być oszukiwany. Dlatego tak ważne jest znalezienie osoby która będzie autentyczna i nie trzeba bedzie niczego udawać. Intuicja się tu przydaje ale trzeba uwazać, żeby czegoś nie przeoczyć bo koło fortuny kręci się w dwie strony.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8278126 25.05.2025 07:46:14
A i czasem można na nim wylądować, w sposób stabilny.
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8278184 25.05.2025 13:08:00
Dokładnie tak i trwały.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#8278515 26.05.2025 19:12:42
Uważam, że masochizm jest rodzajem umiłowania nie tyle samego bólu, co męczeństwa. Masochista kontroluje cykl własnego cierpienia.

Tak, to mi przypomina pewien dziedziniec zamkowy tortur. W średniowieczu eksponowano kary i pokutę, miała być przestrogą dla innych a poddani jeszcze to wzmacniali autentycznością z braku wyboru.



wpis edytowany 26.05.2025 21:06:24
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 3
#8278568 26.05.2025 21:06:48
Tak , a oprócz przestrogi w średniowieczu te publiczne kary czy egzekucje to była forma rozrywki dla ludu.
Dzisiej ludzie mają w domach prywatne pokoje klimatyczne z dybami, klatkami , łańcuchami i narzędziami tortur i też chodzi o egzekwowanie posłuszeństwa ale w związku.
Podobieństw jest wiele tylko kontekst inny.
wpis edytowany 26.05.2025 21:19:51
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8278575 26.05.2025 21:16:53
Tak, to czasy pogardy dla ciała, dziś też jest pogardą dla cielesności, tylko dulsko się ją nazywa spełnianiem siebie, wolnością a jak trzeba rewolucją obyczajów.

wpis edytowany 26.05.2025 21:19:48
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 1
#8278599 26.05.2025 21:51:16
Dokładnie tak, mam takie same wnioski i przemyślenia.

W średniowieczu kary czy pokuta trwały wiele godzin lub dni. Kara kuny to chyba 12 godzin było. Za cieższe przewinienia mozna było siedzieć w dybach albo klatce kilka dni. Nie wiem jak skazani to wytrzymywali.
wpis edytowany 27.05.2025 02:05:37
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#8279011 27.05.2025 19:54:11
Takie kary kończyły się różnie.

Jeśli ktoś urodził się męczennikiem lub narodził do stania się nim, takie osoby były bardziej wytrenowane w bólu.

Inną sprawą były ruchy religijne opierające się na praktykach umęczania ciała, jak np. flagelanckie, które stosowały biczowanie. Takie sekty zajmowały się treningiem i oczyszczeniem, czyli katharsis.

Również bractwa derwiszów, szczególnie rifaijowie wystawiali się na ekstremalne praktyki, z których czerpali moc.
wpis edytowany 27.05.2025 20:13:33
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8279222 28.05.2025 19:02:53
Trening czyni mistrza. Dzieki takiej mocy, medytacjom i praktykom lepiej się myśli. Zeby lepiej myśleć potrzebne jest wyciszenie i skupienie, a w tym pomaga izolacja. Jak mnisi w swoich celach. Tak samo z długością kar. Jak skazaniec czy niewolnik posiedzieli troche w karcerze, klatce czy dybach to mieli wtedy czas na przemyślenie swoich win.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8279272 28.05.2025 21:33:59
Dziś jest taka praktyka, że ludzie szukają bólu, nie szukają treningu, tylko doznań na tacy, często wcale nie chcą ich przyjąć. Większości tych chętnych jednak cały ten proces jest obcy, nie mają postawy męczennika i masochistycznej woli kontroli w sobie. Konfrontacja z S/M jest równa ucieczce. Cóż, każdy ma granice a BDSM jest umowne.

Tego nie można powiedzieć o karach średniowiecznych, które były realne.


wpis edytowany 28.05.2025 21:41:39
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8279304 28.05.2025 23:02:20
Nawet jesli ktoś ma postawę i wolę, to trening wymaga czasu i wyrzeczeń aby osiagnać satysfacje oraz zmiany stylu życia. Mało kogo stać emocjonalnie, zyciowo czy ekonomicznie na taką drogę. Ból jest za to szybko dostępny i relatywnie tani. Dlatego prawdziwe femdom jest tak elitarne.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#8279327 29.05.2025 07:37:42
Można tak powiedzieć, ponieważ wymaga prawdziwych wyrzeczeń.

Jest to dość ciekawe, gdy przyglądam się modelom relacji, widzę kilka tendencji. Pierwszą są zasady opierające się o surowość dominacji, która uzasadniana jest poprzez pewien dogmat osoby dominującej. Nie znaczy to, że będzie on bardziej wymagający, gdy jest w kontekście religijnym, co ma odzwierciedlenie np. w domowej dyscyplinie. Są nawet nurty katolickiej dyscypliny dla żon. Z nazwy.

Innym podejściem będzie proces wyrównania woli. Polega on na indywidualnej ścieżce rozwoju, być może na wierze w słuszność zawartego w nas potencjału i praw uniwersalistycznych.

Następnie jest podejście integralne, w którym łączy nie tyle sam rozwój, co szukanie wspólnych płaszczyzn w odrębności.
Temat bardzo pojemny, który daje nam wskazówki co do naszej autentycznej roli, powołania a czasem "karmy".


Myślę, że są tu tacy, którzy by coś dopisali. Hedonizm, parcelacja potrzeb, ucieczka od wszelkich norm. Są tacy, dla których nawet rozwój osobisty to zbyt wiele.


wpis edytowany 29.05.2025 08:35:02
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8279591 29.05.2025 21:47:11
Każda osoba dom podejmuje decyzje wedle swoich wizji jak ma wygladać relacja. Czasem model bardziej wymagajacy moze byc bardziej ekstycujacy pod warunkiem zachowania granic. Konteksty religijne i DD to gotowe wzorce, już sprawdzone wiec nic dziwnego, że popularne. Wszystkie modele i ich wybór i tak są zależne od tego jaka jest osoba uległa i jaką wizje prezentuje dom i na ile to zadziała. Temat faktycznie bardzo ciekawy i obszerny.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8279601 29.05.2025 22:32:00
Takie osoby są mało elastyczne. Porażka sprawdzonych wizji; bo gdyby one były dobre i udane, nie powtarzałyby się tak często. Jeśli to wyniesione z wychowania, to też obnaża słabość charakteru. Co innego, jak u podstaw są inne motywacje, chociażby branie tego religijnego kontekstu na poważnie.

wpis edytowany 29.05.2025 22:39:04
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 3
#8279621 29.05.2025 23:19:02
Osobiscie uważam, że takie rzeczy jak wybór modelu relacji i siła jego oddziaływania jest bardzo ważna, trzeba to brac na poważnie i dobrze przemyśleć, jesli traktuje się relacje jako misje a nie zabawe.
wpis edytowany 29.05.2025 23:51:33
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
#8281984 08.06.2025 20:36:29
Wracajac do tematu wątku. Jakie jeszcze kary lub narzedzia tortur robią wrażenie?
Podobno najgorszy był tzw. bocian bo było sie unieruchomionym w bardzo niewygodnej pozycji, co prowadziło wkońcu do uduszenia.
Kołyska czy wersja hard tej tortury kołyska judasza tez robi wrażenie.
Buty pokutne to przy tym pieszczota.
A podobno zanim wogle zaczynali tortury na rozgrzewkę było tzn oczyszczanie duszy czyli skazaniec musiał wypić wrzatek albo zjesc rozżarzone węgle.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#8281989 08.06.2025 21:30:46
To zależy kto miał otrzymać karę, dla niektórych wystawienie na ośmieszenie było gorsze od śmierci.

Uważam szczurzą pułapkę za obrzydliwą, gdy zwierzę miało wgryzać się w jelita karanego w poczuciu instynktu samozachowawczego.

Też zszywanie kobietom różnych przedmiotów w macicy, albo zwierząt. Wiem, że te tortury z zaszywaniem były też specyficzne w niedalekiej historii. Będąc we wschodniej Polsce trochę się o tym dowiedziałam.

Krzesło norymberskie i sarkofag, też bardzo przykre.

wpis edytowany 08.06.2025 21:46:55
scorpi74 poziom 4
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 1
#8281993 08.06.2025 22:03:28
Tak, kiedyś honor był duzo wart nie to co dziś. Dlatego czesto, oprócz śmiesznych masek poprostu zamykali ludzi w klatkach. Jako tortura w takich ze sie ruszyć nie mozna było.
W różne otwory w ciele wkładali tez tzw, gruszkę która się rozciągała w usach działała jako knebel.
tzw Widelec heretyka tez unieruchamiał szyje i z czasem przebijał gardło, dzisiejszym odpowiednikiem można uznać kołnierz usztywniajacy.
wpis edytowany 08.06.2025 22:04:31
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8281997 08.06.2025 22:40:06
Kołnierze bardzo mi się podobają, szczególnie w słonecznym stylu.
wpis edytowany 08.06.2025 22:43:11
Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa.
T#594391
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!